Jak system mieszany wpływa na wynik węgierskich wyborów parlamentarnych?
Na Węgrzech obowiązuje mieszany system wyborczy, z wyraźną przewagą komponentu większościowego, dlatego nawet więcej głosów oddanych na partię w skali kraju nie musi oznaczać jej zwycięstwa. Węgierskie władze dokonywały też zmian w okręgach wyborczych, co - zdaniem krytyków - miało sprzyjać rządowi.
Zgromadzenie Narodowe Węgier (Orszaggyules) liczy 199 posłów, z których 106 jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list partyjnych. W każdym okręgu wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej głosów, nawet bez uzyskania większości. Brak drugiej tury uniemożliwia ewentualną koordynację przed turą drugą i przekazywanie poparcia.
Rok po odzyskaniu władzy w 2010 r. premier Węgier Viktor Orban dokonał zmian w systemie wyborczym, zmniejszając liczebność Zgromadzenia z 386 do 199 deputowanych oraz dzieląc kraj na nowe okręgi wyborcze. Po zmianach w 2011 r. do kolejnej nowelizacji doszło w 2024 r., kiedy zmniejszono liczbę okręgów w Budapeszcie z 18 do 16, a zwiększono w komitacie Peszt - z 12 do 14.
W najnowszym raporcie OBWE zwrócono uwagę na to, że zmiany okręgów „faworyzują partię rządzącą”. W wyborach w 2014, 2018 i 2022 r. rządząca koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zdobywała znacznie więcej niż połowę mandatów pochodzących z jednomandatowych okręgów.
W parlamencie przed zmianami z 2011 r. w okręgach jednomandatowych wyłaniano 176 z 386 posłów, co stanowiło 45,6 proc. wszystkich członków parlamentu. Wskaźnik ten wzrósł obecnie do 53,3 proc. Okręgi wyraźnie różnią się też wielkością. Krytycy zmian zwrócili uwagę, że duże okręgi znajdują się w bastionach opozycji, a mniejsze w regionach, które tradycyjnie wspierają rządzący Fidesz.
W wielu okręgach o wyniku decydują różnice od 10 do 20 tys. głosów - zauważyła w swoim raporcie Fundacja im. Friedricha Naumanna. Dające więcej mandatów okręgi wiejskie są tradycyjnie zdominowane przez Fidesz. Kandydaci tej partii zdobywają w nich zazwyczaj 45-65 proc. głosów. Węgierska prowincja charakteryzuje się tym, że jest zamieszkiwana przez osoby starsze, a jej mieszkańcy mają niższe średnie dochody, przez co w większej mierze polegają na wsparciu państwa.
Zdając sobie sprawę ze znaczenia walki o głosy w mniejszych ośrodkach, lider węgierskiej opozycji Peter Magyar odwiedzał w miesiącach poprzedzających głosowanie miasteczka i wsie i spotykał się z ich mieszkańcami. Przewodniczący Tiszy kieruje też swoją ofertę do wyborców znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej, krytykując jakość usług publicznych, stan szpitali czy dróg oraz korupcję rządu.
W związku z tym, że okręgi wiejskie posiadają średnio mniej wyborców, głosy w nich oddane mają większą wagę w przeliczeniu na mandat niż głosy w miastach.
Ważnym elementem węgierskiego systemu wyborczego jest też tzw. mechanizm kompensacyjny. Ugrupowania otrzymują na listach krajowych dodatkowe głosy z poszczególnych okręgów jednomandatowych w liczbie równej przewadze zwycięskiego kandydata nad kandydatem, który zajął drugie miejsce. Chociaż mechanizm ten ma na celu zmniejszenie dysproporcji, w praktyce może sprzyjać partiom dominującym, zwłaszcza jeśli wygrywają w wielu okręgach z dużą przewagą.
Komentując wybory parlamentarne na Węgrzech, kwartalnik akademicki „Journal of Democracy” zauważył, że gdyby w wyborach z 2006 r. - ostatnich krajowych wyborach, w których nie wygrała koalicja pod wodzą Orbana - wprowadzono obecnie istniejące zasady, Fidesz odniósłby zwycięstwo.
Prowadzone w kraju sondaże wskazują na przesunięcia poparcia w okręgach zdominowanych dotąd przez Fidesz. Opublikowany pod koniec marca sondaż 21 Research Center wykazał, że w okręgach Pest 9, Pest 13, Pest 14, Baranya 2, Borsod 1, Fejer 2 i Bacs 6 to TISZA cieszy się obecnie przewagą. We wszystkich z nich, z wyjątkiem jednego okręgu, partia rządząca wystawiła urzędujących deputowanych, spośród których kilku sprawuje swój mandat od wielu lat.
Na Węgrzech nie publikuje się ogólnokrajowych sondaży exit poll. Wyniki wyborów nie zostaną też opublikowane w powyborczą noc. Ujawnione zostaną wówczas jedynie wstępne wyniki z okręgów jednomandatowych i dane z listy krajowej. Później spłyną głosy z zagranicy - do głosowania poza krajem zarejestrowała się rekordowa liczba ponad 90 tys. osób. Głosy oddane za granicą muszą trafić do kraju, gdzie zostaną podliczone, najpóźniej szóstego dnia po głosowaniu.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Badanie ośrodka 21 Research Center z 1 kwietnia wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 37 proc.
Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ rtt/ kgr/