Prezydent do Polaków w Kazachstanie: żyjecie na ziemi, która jest wam życzliwa

2017-09-07 15:11 aktualizacja: 2018-09-26, 20:53
Astana, Kazachstan, 07.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą (centrum-L) i premier Kazachstanu Bakytżan Sagyntajew (centrum-P) podczas Narodowego Dnia Polskiego na Astana EXPO 2017, 7 bm. w Astanie. Prezydent Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą kontynuuje trzydniową wizytę w Kazachstanie. (mr)  PAP/Marcin Obara
Astana, Kazachstan, 07.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą (centrum-L) i premier Kazachstanu Bakytżan Sagyntajew (centrum-P) podczas Narodowego Dnia Polskiego na Astana EXPO 2017, 7 bm. w Astanie. Prezydent Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą kontynuuje trzydniową wizytę w Kazachstanie. (mr) PAP/Marcin Obara
Chociaż jesteście w obcym kraju, to żyjecie na ziemi, która jest wam życzliwa, bo to jest ziemia życzliwych ludzi - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda do Polaków mieszkających w Kazachstanie. Zapewnił, że polskie władze starają się stworzyć warunki do repatriacji.

Prezydent, który wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą spotkał się w Astanie z Polakami, odznaczył trzy osoby działające na rzecz polskiej społeczności: ks. Stanisława Mariana Hoinkę, Olega Czerwińskiego i Władimira Abermita.

"Jesteście państwo spadkobiercami tych, którzy kiedyś tutaj zostali najczęściej przywiezieni" - zwrócił się do zgromadzonych Polaków prezydent. Mówił, że była niewielka grupa Polaków, która kiedyś przyjechała na kazachskie ziemie z własnego wyboru, szukając nowych szans do życia.

"Potem Kazachstan, te stepy były już tylko symbolem polskiej gehenny, ludzi, którzy byli przymuszani, ładowani najczęściej do wagonów jak zwierzęta, upychani, z jakimś drobnym dobytkiem, który pozwolono im zabrać. Czasem rozdzielano rodzinę. Przywożono tutaj, niejednokrotnie wyrzucano z wagonów na zaśnieżony step, pusty, gdzie nie było najczęściej najmniejszej szopy i zostawiano" - podkreślił Duda.

"Tysiące ludzi po prostu umarło. Przeżyli ci, którzy byli najsilniejsi, mieli więcej szczęścia, byli zdrowsi, mocniejsi i państwo ich potomkami jesteście" - powiedział prezydent.

"Żyjecie w tym kraju i w jakimś sensie uważacie go za swoją ojczyznę" - mówił Duda. Jak zaznaczył, powodem, dla którego Polacy zostali w Kazachstanie, jest prawdopodobnie to - co często sam od nich słyszał - że ludzie, którzy z tej ziemi się wywodzą i którzy "nie przyłożyli ręki do strasznego losu Polaków", okazali się życzliwi i pomogli.

"Wśród takich ludzi chciało się żyć i dlatego zostaliście państwo tutaj, bo mieliście poczucie, że chociaż jesteście w obcym kraju, to żyjecie na ziemi, która jest wam życzliwa, bo to jest ziemia życzliwych ludzi" - podkreślił.

Jak dodał prezydent, polskie władze starają się stworzyć warunki do repatriacji. "Mam nadzieję, że jeżeli będziecie państwo chcieli, to będziecie mogli, że takie możliwości zostaną stworzone i Polska w znacznie większym niż dotychczas stopniu będzie mogła przyjmować Polaków mieszkających poza granicami, zwłaszcza tych, którzy nie znaleźli się tam z własnej woli" - podkreślił Duda.

Prezydent dziękował rodzicom za to, że wysyłają swoje dzieci na lekcje języka polskiego. Według Dudy języka polskiego w Kazachstanie uczy się 1500 osób w 33 miejscach.

Obecnie w Kazachstanie 34 tys. osób deklaruje polskość, a drugie tyle ma w rodowodach polskie pochodzenie.

Przygotowana przez rząd nowelizacja ustawy o repatriacji została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę w kwietniu br. Wprowadza nowe formy pomocy finansowej dla repatriantów oraz ułatwia powrót i możliwość osiedlania się w Polsce osobom polskiego pochodzenia.

Chodzi o Polaków zesłanych lub deportowanych przez władze ZSRR do: Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu lub azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej, a także potomków tych osób. (PAP)

mce/ nno/ ap/ bos/

TEMATY: