Umowa UE-Mercosur wejdzie w życie bez czekania na TSUE? Von der Leyen zabrała głos
„Istnieje wyraźny interes, by umowa handlowa z Mercosurem weszła w życie jak najszybciej” – powiedziała w nocy z czwartku na piątek, po szczycie UE, przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Dodała, że aby można ją było tymczasowo wdrożyć, stosowne decyzje musi podjąć choć jedno z państw Mercosuru.
Porozumienie z Mercosurem zostało podpisane w sobotę, po czym w środę Parlament Europejski skierował wniosek o zbadanie jego zgodności z unijnymi traktatami do Trybunału Sprawiedliwości UE. Prawdopodobnie opóźni to głosowanie izby nad zatwierdzeniem umowy o co najmniej kilkanaście miesięcy. KE ma jednak możliwość wdrożenia umowy tymczasowo, bez ratyfikowania jej przez PE.
Gospodarz szczytu, szef Rady Europejskiej Antonio Costa, zachęcał von der Leyen do podjęcia decyzji o tymczasowym stosowaniu umowy z blokiem Mercosur, który tworzą cztery państwa Ameryki Południowej: Argentyna, Brazylia, Paragwaj oraz Urugwaj.
Według Costy państwa członkowskie, podejmując decyzję w sprawie umowy, nie tylko udzieliły pozwolenia na jej podpisanie przez KE, ale także na jej tymczasowe stosowanie.
– Wzywam Komisję do wykorzystania tej decyzji Rady i wdrożenia tymczasowego stosowania umowy z Mercosurem – apelował Costa.
Pytana na konferencji po szczycie o tymczasowe wejście w życie umowy, von der Leyen odparła: „Istnieje wyraźny interes w tym, abyśmy zapewnili, że korzyści płynące z tej ważnej umowy weszły w życie jak najszybciej”.
Zaznaczyła zarazem, że Komisja Europejska nie podjęła jeszcze decyzji ze względu na procedurę.
Decyzja byłaby potrzebna dopiero na etapie, gdy jeden kraj lub więcej krajów Mercosuru zakończy swoje procedury i będzie gotowa. Krótko mówiąc, my będziemy gotowi, kiedy oni będą gotowi
KE zawarła umowę z Mercosurem 17 stycznia na szczycie w stolicy Paragwaju, Asuncion. Wcześniej zgodę na jej zawarcie dały państwa członkowskie UE, przy sprzeciwie Austrii, Francji, Irlandii, Polski i Węgier.
Do zatwierdzenia umowy doszło mimo masowych protestów rolników w wielu europejskich krajach. Unijni farmerzy obawiają się otwarcia rynku na produkty rolne z Mercosuru, które są produkowane taniej, bo m.in. nie muszą spełniać wysokich standardów sanitarnych UE.
Porozumienie wprowadzi preferencje celne dla producentów niektórych produktów rolnych z krajów Mercosuru. Według szefowej KE Ursuli von der Leyen umowa może przynieść europejskiemu sektorowi motoryzacyjnemu wzrost eksportu nawet o 20 mld euro, czyli o 200 procent.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ piu/ sma/