W Szczecinie zwodowano pierwszy moduł 240-metrowego doku pływającego [NASZE WIDEO + GALERIA]
Ważącą 3600 ton środkową część doku pływającego zacumowano przy nabrzeżu Stoczni Szczecińskiej Wulkan. W czwartek planowane jest wodowanie drugiego, 80-metrowego modułu. Scalanie całej konstrukcji odbędzie się na wodzie. Dok ma być gotowy w lipcu 2027 r.
Środkowy moduł kadłuba doku budowanego dla Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie jest już na Odrze. Operację przeprowadzono w niedzielę, bez udziału mediów. Do wodowania konstrukcji o masie 3600 ton, długości 70 m, szerokości ponad 46 m i wysokości 19 m użyto ogromnego pontonu ściągniętego z Norwegii, wózków SPMT (samojezdne transportery) z Belgii oraz holowników.
- Jest to pierwsza w tej skali tego typu operacja w Polsce. Całość kadłuba będzie montowana na wodzie – powiedział PAP pełnomocnik zarządu Stoczni Szczecińskiej „Wulkan” ds. organizacji produkcji Grzegorz Huszcz. - Cały sprzęt został zwieziony do Szczecina kilkudziesięcioma tirami – wyjaśnił Huszcz.
Przesunięcie konstrukcji z nabrzeża na ponton, zanurzenie i cumowanie trwało ok. 8 godzin. Huszcz podkreślił, że przebieg tej operacji opracowała firma Trend Projekt z Mokrego Dworu pod Gdańskiem we współpracy ze stocznią „Wulkan”. Huszcz zwrócił również uwagę, że ogromny dok jest jak „żagiel” i nawet niewielki wiatr powoduje ogromne napory na nabrzeże lub na cumy, więc wodowanie było trudną operacją.
W czwartek planowana jest kolejna – zsunięcie na wodę drugiego modułu doku, o długości ponad 80 m. Teraz znajduje się on na „Odrze Nowej”, czyli dawnej pochylni przebudowanej na plac montażowy o długości 108 m i szerokości prawie 50 m. Nad nią znajduje się gigantyczna suwnica bramowa z napisem „Stocznia Szczecińska”, widoczna dla wjeżdżających do miasta.
W Szczecinie powstaje morski kolos
240-metrowy dok pływający „Wulkan” buduje dla znajdującej się po drugiej stronie Odry „Gryfii”. Umowę podpisano w 2020 r. Koszty inwestycji szacowano początkowo na 130 mln zł, później 160-180 mln zł. W 2024 r. okazało się, że projekt pochłonął ponad 250 mln zł, a wykonano, w ocenie Huszcza, około 30-35 procent prac.
Konieczne było zracjonalizowanie, odchudzenie projektu. Dzięki dobrej organizacji znacząco podwyższyliśmy szeroko rozumianą wydajność procesową. Budujemy szybciej i taniej – stwierdził w Huszcz.
Unikał odpowiedzi na pytanie, ile w sumie dok dla „Gryfii” będzie kosztował. - Zdecydowaną większość doku zbudujemy za zdecydowanie niższą kwotę – zaznaczył.
Z informacji przekazywanych przez ekspertów z branży stoczniowej oraz wiceministra infrastruktury Arkadiusza Marchewkę wynika, że budowa doku pochłonie w sumie ok. 400 mln zł.
- Bezpośrednio po wodowaniu drugiego modułu przystępujemy do scalania montażu trzeciego modułu, na który mamy sto procent sekcji przygotowanych, pomalowanych - zapowiedział Huszcz.
Zwrócił uwagę, że stocznia przy budowie doku współpracuje ze specjalistycznymi firmami, które działają na jej terenie, a także korzysta z kompetencji renomowanych firm europejskich.
- Cały dok budowany jest na terenie Stoczni Szczecińskiej, na naszych aktywach w postaci hal, ciągów prefabrykacyjnych, ciągów obróbczych, placów montażowych i nabrzeża. Projekt został w całości zorganizowany przez Stocznię Szczecińską, natomiast przy jego realizacji opieramy się o kooperację ze spółkami, które pracują na terenie stoczni – powiedział Huszcz.
Kiedy wodowanie trzeciego modułu?
Wodowanie trzeciego modułu planowane jest za kilka miesięcy, a przekazanie gotowego doku „Gryfii” w lipcu 2027 r. Scalanie trzech części odbędzie się na wodzie. I pod wodą. – Wykonujemy tunel osłonowy, dzięki któremu część podwodną będzie można złożyć i wyspawać. Metr poniżej lustra wody – wyjaśnił Huszcz.
Dwie skrajne część doku mają ponad 80 m długości. W nich znajdą się najważniejsze instalacje, w tym dwie ogromne przepompownie, które będą elementami systemu balastowego. Na konstrukcji doku, po lewej i prawej baszcie, będą jeździły dwa dźwigi, wykorzystywane podczas remontów statków.
Dzięki zbudowaniu 240-metrowego doku „Gryfia” będzie mogła zarabiać na przeglądach i remontach jednostek o długości ponad 230 m, szerokości ok. 36 m i masie 24 tys. ton. Największych, jakie wchodzą do portu Szczecin – Świnoujście. Huszcz zaznaczył, że możliwe będzie dokowanie także statków o nietypowych rozkładzie ciężkości, np. ro-paxów, czyli promów pasażersko-towarowych.
Dok jest bardzo uniwersalny. Od dziobu i rufy ma wnęki, które umożliwiają remont statków z azymutalnymi napędami. Takimi, w jakie wyposażony jest np. nowy prom Jantar
„Gryfia” jest gotowa na przyjęcie konstrukcji, która ma być oznaczona jako dok nr 8 i będzie najważniejszą częścią infrastruktury szczecińskiej remontówki). Na Odrze wykonano tzw. głębię dokową (17 m), położono nowe kable energetyczne, zmodernizowano nabrzeże, zbudowano 57-metrowy pirs itd. Inwestycję za 140 mln zł zakończono w ubiegłym roku.
Unowocześnienie infrastruktury „Gryfii” i produkcję doku w „Wulkanie” w dużej części finansuje państwowy Fundusz Rozwoju Spółek. Remontowa „Gryfia”, specjalizująca się w remontach i przebudowach statków, zatrudnia ok. 450 osób. Na terenie „Wulkana” działa kilkadziesiąt firm, pracuje w nich nawet 2,5 tys. osób. (PAP)
tma/ drag/ ppa/