O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Aktywiści Greenpeace zakończyli protest na terenie kopalni Turów

Aktywiści Greenpeace zakończyli we wtorek protest na terenie kopalni odkrywkowej Turów w Bogatyni. 17 osób okupowało wielkogabarytową koparkę domagając się "wyznaczenia daty zamknięcia Turowa".

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni Fot. PAP/Aleksander Koźmiński
Kopalnia Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni Fot. PAP/Aleksander Koźmiński

O zakończeniu protestu na terenie kopalni Turów poinformowała PAP Katarzyna Bilewska, szefowa działu komunikacji Greenpeace. Według jej relacji, aktywiści zeszli z koparki i oddali się w ręce policji.

Więcej

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni, fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Aktywiści Greenpeace okupują maszynę na terenie kopalni Turów. Apelują do premiera

Działacze Greenpeace weszli na teren należącej do PGE GiEK odkrywkowej Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni (Dolnośląskie) w poniedziałek rano. Kilkanaście osób wspięło się na wielkogabarytową koparkę o wysokości 13-piętrowego bloku mieszkalnego. Na konstrukcji wywiesili transparenty z podobizną premiera Donalda Tuska i hasłami "Węgiel jest skończony. Premierze, zadbaj o ludzi" oraz "Sprawiedliwa transformacja teraz!".

17 działaczy Greenpeace spędziło noc z poniedziałku na wtorek na kopalnianej maszynie.

Od początku protestu na miejscu jest policja, która – jak powiedział wcześniej PAP komisarz Przemysław Ratajczyk z biura prasowego dolnośląskiej policji – ma „zapewnić bezpieczeństwo zarówno protestującym, jak pracownikom kopalni”. Policjanci byli również na terenie kopalni Turów w nocy z poniedziałku na wtorek.

Apel do premiera

Aktywiści „apelują do premiera Donalda Tuska o pilne wyznaczenie daty zamknięcia Turowa i zainicjowanie prac nad planem transformacji regionu”. „Przez wiele lat mieszkańcy regionu byli oszukiwani, że przyszłość Turowa będzie świetlana aż do połowy lat czterdziestych. Nie ma takiej opcji. Turów, ze względu na rosnące koszty produkcji energii z węgla brunatnego, zostanie wyparty przez tanią w produkcji energię ze źródeł odnawialnych, która w połączeniu z magazynowaniem energii staje się stabilnym i bezpiecznym źródłem prądu. Czas skończyć z zaklinaniem rzeczywistości” - powiedziała Małgorzata Lach, która bierze udział proteście.

W komunikacie umieszczonym na platformie X PGE poinformowała, że akcja działaczy Greenpeace „nie ma wpływu na funkcjonowanie elektrowni i dostawy energii elektrycznej dla odbiorców”.

Napisano, że aktywiści wtargnęli na teren kopalni o godzinie 4.26 i „weszli na działającą koparkę, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia oraz życia swojego i pracowników kopalni w Turowie należącej do PGE GiEK”.

Spółka energetyczna podkreśliła też, że kompleks Turów (kopalnia i elektrownia) odpowiada za ok. 8 proc. krajowej produkcji energii. „Kompleks energetyczny w Turowie zapewnia stabilne dostawy energii do polskiego systemu elektroenergetycznego i ma szczególne znaczenie w momentach, gdy produkcja energii z OZE jest niewystarczająca. W 2022 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na wydobycie węgla w Turowie do 2044 r.” – napisano.

PGE: wydobycie realizowane z poszanowaniem środowiska

W kolei w oświadczeniu przesłanym PAP przez rzeczniczkę PGE GiEK Joannę Blewąską-Kołodziejczak podkreślono, że kopalnia i elektrownia w Turowie „działają zgodnie z zapisami obowiązującej decyzji środowiskowej”. „Wydobycie realizowane jest z poszanowaniem środowiska naturalnego. Wykonanych zostało wiele inwestycji minimalizujących każde, nawet najmniejsze oddziaływanie na środowisko. Między innymi zbudowano podziemny ekran przeciwfiltracyjny, który zabezpiecza sąsiadujące z kopalnią tereny przed potencjalnym odpływem wód gruntowych, zainstalowano automatyczny system zamgławiania na ciągach transportowych oraz stacjonarny system zraszania dróg, który ogranicza emisję pyłów” – napisano.

PGE GiEK podkreśliła, że realizuje działania związane z transformacją regionów, w których energetyka konwencjonalna jest ważnym pracodawcą. „Takim miejscem jest turoszowski kompleks energetyczny. Zgodnie z planami spółki Turów stanie się miejscem realizacji inwestycji z zakresu odnawialnych źródeł energii” – podkreślono.

W oświadczeniu wskazano, że został powołany zespół, którego zadaniem jest przygotowanie szczegółowej analizy inwestycyjnej. „W przypadku Turowa są to m.in. budowa bloków gazowych, SMR-ów (małych bloków jądrowych), magazynów energii elektrycznej, farm fotowoltaicznych na lądzie i na zbiorniku wodnym Witka oraz hydrogeneratorów na zaporze Witka. Zespół analizuje także zasadność budowy elektrowni szczytowo-pompowej, farm wiatrowych oraz produkcji i magazynowania zielonego wodoru” – napisano. (PAP)

pdo/ mmu/ know/

Zobacz także

  • Minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Fot. PAP/Tomasz Gzell

    Ruszają prace komisji do spraw wyjaśnienia "mechanizmów represji wobec społeczeństwa obywatelskiego w latach 2015-2023"

  • Kopalnia Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni, fot. PAP/Aleksander Koźmiński

    Aktywiści Greenpeace okupują maszynę na terenie kopalni Turów. Apelują do premiera

  • Poseł PiS Antoni Macierewicz. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Kłótnia przed pomnikiem smoleńskim. Macierewicz użył sprayu [NASZE WIDEO]

  • Oskarżeni aktywiści na sali sądu w Hajnówce Fot. PAP/Artur Reszko

    Proces aktywistów oskarżonych o ułatwianie migrantom pobytu. Jest zwrot w sprawie

Serwisy ogólnodostępne PAP