O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

W Paryżu kolejny szczyt "koalicji chętnych". Przywódcy zadeklarują, "co są gotowi zrobić"

W Paryżu odbędzie się szczyt "koalicji chętnych" - państw skłonnych wesprzeć gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy po ewentualnym rozejmie z Rosją. To drugie tego rodzaju spotkanie zwołane przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Z Polski do Paryża przybył premier Donald Tusk.

Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Łącznie oczekiwanych jest 31 delegacji, co oznacza, że grono uczestników jest większe niż podczas pierwszego szczytu w Paryżu w lutym (drugi odbył się w Londynie). Reprezentowane będą państwa UE, Wielka Brytania, która jest współinicjatorką "koalicji chętnych", a także Kanada i Norwegia. Udział w spotkaniu weźmie też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Szczyt zapowiadany jest jako spotkanie "koalicji chętnych", czyli państw, które chcą silnych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa i są gotowe zaangażować się w ich zapewnienie.

Więcej

Wołodymyr Zełenski, fot. PAP/EPA/STRINGER

Prezydent Ukrainy przybył do Paryża. Jutro kolejny szczyt ws. sytuacji w Ukrainie i bezpieczeństwa w Europie

Przywódcy wyciągną wnioski

Jak podał dziennik "Les Echos", powołując się na doradcę Macrona, celem szczytu jest "wyciągnięcie wniosków operacyjnych" z poprzednich dwóch spotkań. W programie są cztery punkty: natychmiastowa pomoc dla Kijowa, całościowe zawieszenie broni, powołanie sił wspierających, mających gwarantować ewentualny rozejm, oraz długoterminowe wsparcie Ukrainy. Jak powiedział doradca Macrona, na szczycie każdy przywódca wyjaśni, "co jest gotów zrobić".

Dyskusja będzie dotyczyć też ewentualnych sił, jakie miałyby być wysłane na Ukrainę, w tym ich składu. Francja zaproponowała wcześniej rozmieszczenie sił zagranicznych na Ukrainie z dala od linii frontu. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii określali liczebność tych potencjalnych sił na 10-30 tysięcy żołnierzy.

Więcej

Emmanuel Macron, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT / POOL

Macron: Rosja pokazuje, że chce wojny

"Nie chodzi o siły podtrzymania pokoju, co zakłada interwencję ONZ, ani o siły bojowe. Armia ukraińska pozostanie na pierwszej linii (frontu), podczas gdy siły wsparcia będą na drugiej linii" - powiedział doradca Macrona. Kraje europejskie chciałyby, by trzecią linię zapewniły Stany Zjednoczone; dyplomata, którego cytuje "Les Echos" zapewnia, że prezydent Donald Trump nie wykluczał nigdy tzw. backstopu (zabezpieczenia). Jednak Waszyngton powtarzał dotąd, że na Ukrainie nie będzie amerykańskich żołnierzy.

Rozmowy w Arabii Saudyjskiej

Szczyt odbędzie się dwa dni po zakończonych w Arabii Saudyjskiej rozmowach USA-Rosja i USA-Ukraina dotyczących częściowego i tymczasowego rozejmu. Państwa europejskie nie uczestniczą w tych rozmowach. Są jednak przekonane, że Ukraina będzie potrzebowała wzmocnienia po ewentualnym rozejmie, ponieważ jej armia, od trzech lat odpierająca rosyjską inwazję, będzie najważniejszą gwarancją bezpieczeństwa, odstraszającą przed ponownym atakiem Rosji.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ akl/ dki/ know/

Zobacz także

  • Uczestnicy szczytu w Paryżu Fot. PAP/EPA/LUDOVIC MARIN

    Szczyt w Paryżu. Źródło UE: przywódcy wątpią, czy Rosja wdroży częściowe zawieszenie broni

  • Keir Starmer Fot. PAP/EPA/NEIL HALL

    Starmer zapowiedział kolejne spotkanie "koalicji chętnych"

Serwisy ogólnodostępne PAP