Niemcy przejmują na rok 2022 przewodnictwo w G7

2022-01-01 12:17 aktualizacja: 2022-01-01, 16:19
Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Początek będzie spokojny, ale tegoroczna prezydencja Niemiec w G7 zostanie zdominowana przez napięcia związane z ochroną klimatu, polityką międzynarodową i walką z pandemią koronawirusa – ocenia portal Tagesschau.

Członkowie G7 nie są jeszcze zgodni w wielu kwestiach. Także nowy rząd RFN wciąż szuka wspólnego stanowiska i w styczniu ma oficjalnie ogłosić, jakie tematy zamierza umieścić w agendzie podczas swojej prezydencji.

Rzecznik rządu Steffen Hebestreit przedstawił już nowe, minimalistyczne logo niemieckiego przewodnictwa w G7. „Proste logo pasuje do raczej spokojnego początku niemieckiej prezydencji” – ocenia Tagesschau.

Nowa szefowa MSZ Annalena Baerbock (Zieloni) już w połowie grudnia spotkała się w Liverpoolu ze swoimi odpowiednikami z innych krajów G7, czyli Francji, Japonii, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch. Tam zadeklarowała chęć wspólnego działania, aby „liberalne demokracje w czasach globalnych napięć trzymały się razem”. Podkreśliła znaczenie praw człowieka i traktatów międzynarodowych oraz zapowiedziała politykę „skierowaną na przyszłość”.

Motywem przewodnim niemieckiego przewodnictwa w G7 jest „działanie, zanim będzie za późno”, szczególnie z myślą o kryzysie klimatycznym i walce z pandemią Covid-19. „Jest też wiele innych istotnych kryzysów, np. spór nuklearny z Iranem i zaostrzający się obecnie konflikt między Rosją a Ukrainą” – wylicza Tagesschau.

Opozycja w Bundestagu jest sceptycznie nastawiona do możliwości odegrania przez Niemcy kluczowej roli w G7. Wiceprzewodniczący chadeckiej frakcji parlamentarnej Johann Wadephul skrytykował niespójną politykę zagraniczną obecnej koalicji rządowej. Podkreślił, że najważniejszą obecnie kwestią pozostaje „polityczne zjednoczenie krajów Zachodu przeciw autorytarnym reżimom, takim jak Rosja i Chiny”.

Kanclerz RFN Olaf Scholz (SPD) nie widzi jednak powodu, by wątpić w jedność rządu. „Rząd pracuje wspólnie dla kraju, a my będziemy działać razem, także w kwestiach polityki zagranicznej” – zapowiedział krótko po wyborze na szefa rządu.

W czerwcu przywódcy krajów G7 mają spotkać się na szczycie w Schloss Elmau w Bawarii.

Marzena Szulc (PAP)

kgr/