Morawiecki: relacje polsko-czeskie - w bardzo dobrym stanie we wszystkich obszarach

2019-08-28 16:02 aktualizacja: 2019-08-29, 07:07
Warszawa, 28.08.2019. Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki (P) oraz premier Republiki Czeskiej Andrej Babis (L) podczas konferencji prasowej po spotkaniu w warszawskich Łazienkach Królewskich, 28 bm. W Warszawie odbyły się polsko-czeskie konsultacje międzyrządowe pod przewodnictwem obu polityków. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Warszawa, 28.08.2019. Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki (P) oraz premier Republiki Czeskiej Andrej Babis (L) podczas konferencji prasowej po spotkaniu w warszawskich Łazienkach Królewskich, 28 bm. W Warszawie odbyły się polsko-czeskie konsultacje międzyrządowe pod przewodnictwem obu polityków. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Relacje polsko-czeskie są w bardzo dobrym stanie rozwoju, właściwie we wszystkich kluczowych obszarach - mówił w środę premier Mateusz Morawiecki po zakończeniu polsko-czeskich konsultacji międzyrządowych. Wyniki Polski i Czech są wzorem dla innych krajów europejskich - podkreślał premier Andrej Babisz.

Szefowie obu rządów przewodniczyli w środę szóstym już polsko-czeskim konsultacjom międzyrządowym, które tym razem odbyły się w Warszawie. Morawiecki podkreślił na wspólnej konferencji prasowej, że stosunki polsko-czeskie są "w bardzo dobrym stanie rozwoju, w wyjątkowo pozytywnym, na właściwie wszystkich kluczowych polach, we właściwie wszystkich kluczowych obszarach".

Jednym z takich obszarów, także współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, jest - jak mówił - przyszły unijny budżet. "Omawialiśmy z panem premierem bardzo dogłębnie tematy, takie jak wieloletnie ramy finansowe i jakie interesy Polska i Republika Czeska - w ramach tych ram budżetowych - będą bronić. Będziemy z całą pewnością do końca prezentowali stanowiska bardzo podobne, wspierające siebie nawzajem" - deklarował Morawiecki.

Szef polskiego rządu zwrócił uwagę, że polem, w którym dokonuje się wielu zmian w UE i na świecie jest obszar klimatu i energii. "W Republice Czeskiej dokonuje się inwestycji w energetykę jądrową, my również mamy takie plany, ale też przesuwamy się bardzo mocno w kierunku energetyki odnawialnej, jednocześnie mając na uwadze to, że przecież musimy to robić w sposób rozsądny" - mówił. Jak wskazał chodzi o to, by nie odbywało się to ze zwiększeniem kosztów dla gospodarstw domowych i firm, a jednocześnie by pozwalało dbać o środowisko naturalne i zmniejszało emisję CO2.

Morawiecki podkreślił również, że Polska i Czechy to państwa bardzo uprzemysłowione i również w tym obszarze oba państwa blisko ze sobą współpracują. "Ten nasz alians, nasz sojusz przemysłowy (...) jest niezwykle ważny dla zachowania zdrowego rozsądku i zachowania miejsc pracy - W Polsce, w Republice Czeskiej, ale też w całej Unii Europejskiej" - podkreślił polski premier.

W tym kontekście wspomniał o sektorze motoryzacyjnym. "Produkcja samochodów, części samochodowych - tutaj nie chcemy stracić tego przemysłu, tylko dlatego, że ktoś nałoży wyższe cele klimatyczne. Jaki sens jest pozbywać się przemysłów na rzecz Ukrainy, Białorusi czy Rosji, gdzie przecież ta emisja tam będzie i tak, i tak się odbywała, i jednocześnie tracić tutaj bardzo wysoko zaawansowane technologicznie przemysły, które są tak ważne dla promocji innowacyjności w Polsce i w Republice Czeskiej?" - pytał Morawiecki.

Dodał, że to także są tematy, o których Polska i Czechy "jednym głosem" mówią podczas spotkań Rady Europejskiej.

Jak relacjonował Morawiecki, w trakcie środowych konsultacji rozmawiano również o infrastrukturze. "To też jest przestrzeń, gdzie możemy poszerzyć pole naszej współpracy, bo i Czechy i Polska są bardzo ważnymi dla siebie partnerami handlowymi" - wskazał. Jak dodał, zarówno import, jak i eksport "rosną w tempie bardzo zadawalającym", ale jednocześnie brakuje autostrady, która by łączyła Wrocław z Pragą czy z Krakowem, z Górnego Śląska, przez Morawy na Południe - na Węgry i do Austrii. "I w tym kontekście pokazujemy rolę Inicjatywy Trójmorza, ale też rolę połączenia infrastruktury kolejowej, drogowej, zwłaszcza dróg szybkiego ruchu, ale również ruch przygraniczny między Polską a Republiką Czeską" - mówił premier.

Szef polskiego rządu dodał, że rozmawiano też o tematach związanych z inwestycjami oraz bezpieczeństwem. W tym kontekście zwrócił uwagę na podpisane przez ministrów obrony Polski i Czech porozumienie o wojskowej współpracy lotniczej, dotyczące m.in. obrony przestrzeni powietrznej w systemie NATO i lotów po obu stronach granicy państwowej. Podpisane porozumienie określa zasady współpracy przy wykonywaniu zadań związanych z ochroną przestrzeni powietrznej w ramach Zintegrowanego Systemu Obrony Powietrznej NATO (NATINADS). Określa zasady ćwiczeń, transportu wojskowego, a także sojuszniczych misji wojskowego nadzoru przestrzeni powietrznej państw członkowskich Sojuszu (Air Policing). Porozumienie dotyczy również szczegółowego określenia procedur związanych z lotami wojskowych statków powietrznych w przestrzeni powietrznej obu państw, wspólnego szkolenia lotniczego, wykonywania lotów nad obszarami po obu stronach granicy państwowej oraz wyjaśniania wypadków lotniczych.

Morawiecki relacjonował, że tematem środowej dyskusji był też Sojusz Północnoatlantycki oraz zbliżająca się wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa, który ma w niedzielę wziąć udział w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Mowa była również - jak dodał - o rolnictwie i polityce społecznej.

Szef czeskiego rządu podkreślał natomiast, że Polska i Czechy są krajami odnoszącymi ogromne sukcesy. "Walczymy wspólnie o najwyższe miejsca, jeżeli chodzi o wzrost, brak bezrobocia. Każdy z nas jest w czymś dobry. Nasze wyniki są wzorem dla innych krajów europejskich" - zapewnił Babisz.

Czeski premier ocenił, że bardzo ważna jest także współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej. "Mamy takie same opinie, jeżeli chodzi o sprawy klimatyczne, o migracje, o bezpieczeństwo" - dodał.

Babisz poinformował, że we wrześniu odbędzie się szczyt V4 z krajami Bałkanów Zachodnich. "Zaprosiliśmy również pana premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, żeby powiedzieć mu, że w Unii Europejskiej poza Niemcami i Francją jest również Grupa Wyszehradzka, która jest silna i ma swoje wpływy" - podkreślił.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy zarówno Morawiecki, jak i Babisz zapowiedzieli, że Grupa Wyszehradzka będzie przekonywać premiera Johnsona do uniknięcia "twardego" Brexitu."Polska i Republika Czeska za każdym razem, kiedy odbywa się dyskusja na Radzie Europejskiej optują za tym, żeby wyjście Wielkiej Brytanii (...) odbywało się w sposób możliwie bezkolizyjny i łagodny" - podkreślił polski premier.

Premierzy zostali zapytani też o przyszły budżet unijny i prowadzoną w ramach UE politykę spójności, a także o to, czy mają jakiś plan, żeby środki na politykę spójności nie zostały w budżecie UE zmniejszone. Premier Morawiecki podkreślił, że grupa państw opowiadająca się za większym zaangażowaniem UE w politykę spójności - jak ją nazwał "grupa przyjaciół spójności" - obejmuje już 16 państw i "stale się aktywizuje". Poinformował, że za dwa miesiące będzie spotkanie w ramach tej grupy. Jak wyjaśnił, będzie ono "ważne", gdyż w ciągu najbliższych 12 miesięcy UE będzie musiała "dopiąć budżet na kolejna perspektywę".

Premier wyraził przypuszczanie, że ostateczny kształt budżetu UE zostanie ustalony "podczas jednej z przyszłych prezydencji, najprawdopodobniej niemieckiej, w drugiej połowie przyszłego roku, ale już w końcówce tego roku będą bardzo ważne rozmowy (dot. budżetu - PAP), podczas prezydencji fińskiej".

Morawiecki zwrócił też uwagę, że dużą niewiadomą dla wysokości budżetu UE jest kwestia Brexitu, gdyż fakt wyjścia Wielkiej Brytanii z UE zmniejszy o nawet 10 mld euro netto rocznie możliwości Unii. Dlatego - jak podkreślił - "alokacja środków" w ramach unijnego budżetu powinna służyć podnoszeniu konkurencyjności i obudowie infrastruktury.

Premier Babisz ocenił, że państwa opowiadające się za większym finasowaniem polityki spójności wiedzą lepiej niż Europa, jakich pieniędzy potrzebują. Jako przykład podał swój kraj, gdzie jego rząd przygotował plan inwestycji i oszacował ich wartość. "Chcemy mieć większy wpływ na to (na budżet UE - PAP).(...) Musimy przekonać Brukselę, że konkretnie wiemy gdzie potrzebujemy (unijnych - PAP) pieniędzy i że są to przede wszystkim inwestycje" - stwierdził. Dodał, że państwa, którym też zależy na inwestycjach powinny połączyć siły, żeby przekonać do tego całą Unię. Poinformował też, że na 5 listopada zaprosił do Pragi 16 krajów, które są zainteresowane tematem spójności.

Czeski premier wskazywał też, że w tym roku przypada 20. rocznica wejścia Polski i Czech do NATO oraz 15. rocznica wejścia do UE. W tym roku - jak przypominał czeski premier - przypada też 30. rocznica upadku Muru Berlińskiego. "Będziemy bardzo zadowoleni, jeśli pan premier nas odwiedzi w listopadzie, w Pradze" - oświadczył. (PAP)

autor: Rafał Białkowski, Marta Rawicz

rbk/ mkr/ reb/ krz/ ipa/ godl/