KGP: ok. 98 tys. osób uczestniczyło w 143 "czarnych protestach"

2016-10-04 15:50 aktualizacja: 2018-10-05, 17:34
Wrocław, 03.10.2016. "Czarny poniedziałek" we Wrocławiu - na wrocławskim Rynku wrocławianie protestowali, 3 bm. przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji.  (cat)
PAP/Maciej Kulczyński PAP © 2016 / Maciej Kulczyński
Wrocław, 03.10.2016. "Czarny poniedziałek" we Wrocławiu - na wrocławskim Rynku wrocławianie protestowali, 3 bm. przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji. (cat) PAP/Maciej Kulczyński PAP © 2016 / Maciej Kulczyński
Ok. 98 tys. osób uczestniczyło w poniedziałek w całym kraju w 143 zgromadzeniach, związanych z tzw. czarnym protestem - poinformował we wtorek komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Jak dodał, policja odnotowała siedem incydentów.

Z przekazanych przez szefa KGP informacji wynika, że największe zgromadzenia odbyły się we Wrocławiu, gdzie było ok. 20 tysięcy uczestników, w Warszawie - 17 tys. uczestników i w Poznaniu - ok. 8 tys.

Jak podkreślił Szymczyk, wszystkie zgromadzenia przebiegały spokojnie. "Było to efektem dobrej, jak zwykle profesjonalnej, służby pełnionej przez polskich policjantów w tych miejscach" - powiedział dziennikarzom komendant.

Policja w całym kraju odnotowała tylko siedem drobnych incydentów. "Były to bardzo drobne incydenty i tylko jeden z nich, ten poznański, miał charakter zbiorowy" - poinformował Szymczyk.

Na ul. Święty Marcin poznańska policja zatrzymała trzy osoby: dwóch mężczyzn w wieku 27 i 44 lat oraz 34-letną kobietę, które zaatakowały policjantów. Były one wcześniej notowane za podobne przestępstwa; są powiązane ze środowiskiem anarchistycznym - poinformował Szymczyk.

Jak wyjaśnił komendant, po zakończeniu "czarnego protestu" w Poznaniu grupa 17 osób na ul. św. Marcin zaatakowała pododdział policji, który zabezpieczał ten rejon. Według relacji Szymczyka, były to osoby zamaskowane, w kominiarkach, które obrzuciły policjantów kamieniami, butelkami i zapalonymi racami. W wyniku tego - jak to określił - "bezpodstawnego ataku" pięciu policjantów zostało rannych. Mają obrażenia twarzy, poparzenia szyi i klatki piersiowej oraz potłuczenia.

"Ten atak był powodem do podjęcia interwencji, w wyniku której zatrzymano trzy najbardziej agresywne osoby. W pewnym momencie doszło do próby odbicia tych osób. Wtedy policjanci użyli gazu pieprzowego" - powiedział szef KGP.

"Nie ma zgody i przyzwolenia, aby atakować policjantów stojących na straży prawa. Oskarżenia o brutalność policji są bezpodstawne" - podkreślił Szymczyk.

W wielu miastach Polski odbył się w poniedziałek "czarny protest" - jako wyraz sprzeciwu wobec możliwości zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji. W Warszawie po "czarnym proteście" policja przedstawiła czterem 18-latkom zarzut popełnienia wykroczenia polegającego na zakłócaniu legalnego zgromadzenia.

Grzegorz Dyjak (PAP)

gdyj/ wkt/ gma/

TEMATY: