Bąkiewicz domaga się przeprosin za naruszenie dobrego imienia na portalach wyborcza.pl, tokfm.pl i okopress.pl

2020-11-04 16:36 aktualizacja: 2020-11-04, 20:35
Przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Złożone zostały pozwy przeciwko Gazecie Wyborczej i OKO.press za naruszenia mojego dobrego imienia, za przypisywanie mi bicia kobiet czy kierowanie bojówkami - poinformował w środę prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. Od pozwanych domaga się zadośćuczynienia i przeprosin.

"Tak jak zapowiadałem, w dniu dzisiejszym złożone zostały pozwy przeciw @gazeta_wyborcza i @oko_press. Kolejne naruszenia mojego dobrego imienia w postaci przypisywania mi bicia kobiet, czy kierowania bojówkami będą spotykać się konsekwentnie z taką samą reakcją" - napisał w środę Bąkiewicz na Twitterze.

Pełnomocnik prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości mec. Stefan Saczkowski powiedział PAP, że pozwy zostały skierowane do Sądu Okręgowego w Warszawie w trybie cywilno-prawnym. "Powodem jest pan Robert Bąkiewicz, stroną pozwaną jest spółka Agora SA, właściciel portalu wyborcza.pl i tokfm.pl. Pozew dotyczy ochrony dóbr osobistych pana Roberta Bąkiewicza, zapłaty kwoty określonej w pozwie tytułem zadośćuczynienia, opublikowania przeprosin" - poinformował. Dodał, że faktyczną podstawą pozwu są publikacje, które znajdują się na tych portalach, "mówiące w sposób jednoznaczny, iż pan Bąkiewicz dopuszcza się bicia kobiet i tworzy bojówki faszystowskie".

Prawnik poinformował, że "podobny pozew został złożony przeciwko fundacji, która posiada portal OKO.press" (Fundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO - przyp. PAP). "Tam także znajdują się informacje, które są sprzeczne z prawdą, które szkalują dobre imię pana Bąkiewicza, i które też dotyczą rzekomego tworzenia przez niego bojówek" - ocenił.

Pytany o wnioskowaną kwotę zadośćuczynienia, mec. Saczkowski stwierdził, że są to "kwoty odpowiadające wysokości zasądzeń w podobnych sprawach". "Tutaj tak naprawdę kładziemy akcent na przeprosiny" - dodał pełnomocnik Bąkiewicza.

Pozwy są pokłosiem publikacji o manifestacjach, marszach, protestach przed i w kościołach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ws. przepisów o  dopuszczalności aborcji.

Bąkiewicz wielokrotnie mobilizował m.in. warszawiaków do "obrony kościołów przed profanacją" i "najazdem agresywnej lewicy" oraz zapowiedział powstanie w tym celu nowej organizacji o nazwie "Straż Narodowa", której trzonem stała się Straż Marszu Niepodległości. Do incydentów przed kościołami oraz w ich wnętrzach dochodziło m.in. w ramach akcji "Słowo na Niedzielę" zainicjowanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Mówiąc o obronie kościołów Bąkiewicz powiedział: "My bronimy kościołów przed profanacjami. Podejmujemy działania defensywne. Jesteśmy wyposażeni w różańce, we własne ręce, sznury, gaz łzawiący. Być może będziemy wyposażeni w środki ochrony osobistej. To są rzeczy, które zgodnie z polskim prawem możemy posiadać, żeby zabezpieczyć własne życie i zdrowie oraz mienie, które zabezpieczamy - czyli tak naprawdę Najświętszy Sakrament, czyli Pana Jezusa". (PAP)

autor: Mieczysław Rudy