Antyszczepionkowe hasła na blokach i przystankach. Sprawcy usłyszeli zarzuty

2021-10-25 11:49 aktualizacja: 2021-10-25, 14:19
Fot. KMP Zamość
Fot. KMP Zamość
Trzech mężczyzn usłyszało zarzuty w sprawie umieszczenia napisów podważających prawdziwość pandemii i skuteczność szczepionek przeciw Covid-19. Napisy wykonane były farbą m.in. na blokach i przystankach autobusowych na terenie Zamościa oraz miasta i gminy Szczebrzeszyn. Mężczyźni zostali objęci dozorem policyjnym.

Zarzuty zostały postawione 26-latkowi z gminy Szczebrzeszyn i dwóm mieszkańcom Zamościa w wieku 20 i 28 lat. Jak poinformowała w poniedziałek starszy aspirant Dorota Krukowska–Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu do zatrzymania 26-latka doszło w minioną środę. "Następnego dnia po zatrzymaniu mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut. Kolejni podejrzani, dwaj mieszkańcy Zamościa w wieku 20 i 28 lat zatrzymani zostali w piątek. Oni również usłyszeli już zarzuty. Podejrzani działali wspólnie i w porozumieniu, do czynu przyznali się i złożyli wyjaśnienia" - przekazała Krukowska-Bubiło.

Mężczyźni decyzją prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Zamościu, do czasu sądowego finału tej sprawy, zostali objęci policyjnym dozorem.

Naniesione przez wandali napisy podważały prawdziwość pandemii

Do zdarzenia doszło 22 i 23 września 2021 roku. "Nieznani jeszcze wówczas sprawcy farbą namalowali napisy na blokach mieszkalnych, przystankach, garażach oraz innych budynkach i elementach architektonicznych. Naniesione przez wandali napisy podważały prawdziwość pandemii, zawierały również hasła antyszczepionkowe. Treść niektórych stanowiła bezprawne groźby kierowane wobec członków Rady Ministrów naszego kraju. Malunki zostały naniesione w kilkunastu miejscach na terenie Zamościa oraz miasta i gminy Szczebrzeszyn" - powiedziała Krukowska-Bubiło.

Wyjaśnieniem sprawy, w tym przede wszystkim ustaleniem i zatrzymaniem sprawców zajęli się kryminalni z zamojskiej komendy. W efekcie prowadzonych działań, na bazie zgromadzonego materiału funkcjonariusze wytypowali trzech młodych mężczyzn, podejrzewanych o to przestępstwo.

Zgodnie z kodeksem karnym grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5. O ich dalszym losie zdecyduje sąd. (PAP)

Autorka: Agnieszka Gorczyca

dsk/