Niewielka ilość alkoholu jest korzystna dla mózgu

2018-02-03 17:55 aktualizacja: 2018-10-05, 21:36
Warszawa, 08.09.2017. Kobieta siedzÄ…ca na fotelu z ksiÄ…ĹĽkÄ…, kieliszek wina. (jt/am) PAP/Jacek Turczyk

***UWAGA!!! ZDJĘCIA NIE MOGÄ„ BYĆ WYKORZYSTANE  DO TEMATĂ“W O CHOROBACH WENERYCZNYCH ORAZ PSYCHICZNYCH Z WYŁĄCZENIEM DEPRESJI*** PAP © 2018 / Jacek Turczyk
Warszawa, 08.09.2017. Kobieta siedzÄ…ca na fotelu z ksiÄ…ĹĽkÄ…, kieliszek wina. (jt/am) PAP/Jacek Turczyk ***UWAGA!!! ZDJĘCIA NIE MOGÄ„ BYĆ WYKORZYSTANE DO TEMATĂ“W O CHOROBACH WENERYCZNYCH ORAZ PSYCHICZNYCH Z WYŁĄCZENIEM DEPRESJI*** PAP © 2018 / Jacek Turczyk
Niewielka ilość alkoholu działając na mózg łagodzi procesy zapalne i ułatwia usuwanie toksyn – również związanych z chorobą Alzheimera – informuje pismo „Scientific Reports”.

Szkodliwy wpływ alkoholu przyjmowanego długotrwale i w dużych ilościach na centralny układ nerwowy jest powszechnie znany i wręcz przysłowiowy.

Kierująca Center for Translatora Neuromedicine przy University of Rochester Medical Center (URMC) profesor Maiken Nedergaard wykazała jednak, że niewielkie spożycie alkoholu nie tylko nie szkodzi mózgowi, ale wręcz pomaga usunąć szkodliwe substancje.

Wcześniejsze badania wskazują, że – w przeciwieństwie do dużej - niewielka dawka alkoholu dobrze wpływa na zdrowie, zmniejszając na przykład ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego oraz niektórych nowotworów.

Badania prof. Nedergaard dotyczyły głównie układu glimfatycznego - komórek gleju zajmujących się oczyszczaniem mózgu z toksyn oraz zaopatrywaniem neuronów w składniki odżywcze i białka. To właśnie zespół prof. Nedergaard po raz pierwszy opisał ten układ w roku 2012.

Jak wykazali wówczas badacze z University of Rochester, płyn mózgowo-rdzeniowy jest pompowany do tkanki mózgowej i wypłukuje szkodliwe odpady – w tym amyloidy beta oraz tau, mające związek z chorobą Alzheimera oraz innymi postaciami demencji.

Układ glimfatyczny jest najbardziej aktywny podczas snu. Ćwiczenie fizyczne podnoszą sprawność jego działania, natomiast uraz lub udar mogą go uszkodzić. Nowe badania – dotyczące wpływu krótkotrwałej oraz przewlekłej ekspozycji na alkohol - przeprowadzono na myszach.

W mózgach myszy, które przyjmowały duże dawki alkoholu przez długi czas zaobserwowano wysoki poziom markerów molekularnych charakterystycznych dla procesów zapalnych. W szczególności dotyczyło to astrocytów - komórek regulujących działanie całego układu.

Oprócz zmian w mózgu u zwierząt zaobserwowano także obniżenie zdolności poznawczych oraz motorycznych.

Natomiast u myszy pijących z umiarem (mniej więcej odpowiednik 2,5 drinka dziennie - czyli 0,5 grama czystego alkoholu na kilogram masy ciała; dla człowieka o masie 70 kilogramów to 35 gramów - nieco mniej niż setka wódki, około pół litra piwa, dwa kieliszki wina) wskaźniki procesów zapalnych były niższe, zaś układ glimfatyczny tłoczył płyn mózgowo-rdzeniowy i usuwał toksyny wydajniej niż u myszy z niepijącej grupy kontrolnej. Zdolności poznawcze i motoryczne obu grup nie różniły się.

Zdaniem autorów badań wpływ alkoholu na układ glimfatyczny przypomina mający kształt litery J wykres zależności pomiędzy dawką alkoholu a jej wpływem na stan zdrowia oraz śmiertelność – wysokie dawki szkodzą, niskie mają korzystne działanie. W szczególności wykazano, że niskie i umiarkowane spożycie alkoholu zmniejszają ryzyko demencji, natomiast częste i długie picie sprzyja ograniczeniu zdolności poznawczych.(PAP)

autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

TEMATY: