Trump wzywa sojuszników z NATO do większych wydatków obronnych

2017-05-25 22:10 aktualizacja: 2018-10-05, 19:07
epa05989987 Belgian Prime Minister Charles Michel (3rd R) during a working dinner meeting at the NATO summit in Brussels, Belgium, 25 May 2017. NATO countries' heads of states and governments gather in Brussels for a one-day meeting  EPA/THIERRY CHARLIER / POOL 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / THIERRY CHARLIER / POOL
epa05989987 Belgian Prime Minister Charles Michel (3rd R) during a working dinner meeting at the NATO summit in Brussels, Belgium, 25 May 2017. NATO countries' heads of states and governments gather in Brussels for a one-day meeting EPA/THIERRY CHARLIER / POOL Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / THIERRY CHARLIER / POOL
Wiele krajów wciąż za mało wydaje na wspólną obronę, 2 proc. PKB to minimum - powiedział w czwartek prezydent USA Donald Trump na spotkaniu przywódców państw i rządów NATO w Brukseli. Mówił o wyzwaniach, także ze strony Rosji.

Trump i kanclerz Niemiec Angela Merkel zabrali głos podczas ceremonii otwarcia nowej kwatery głównej sojuszu, gdzie umieszczono monumenty upamiętniające upadek muru berlińskiego i zamachy terrorystyczne z 11 września 2001: betonowy fragment muru oraz poskręcany element stalowej konstrukcji nowojorskiego wieżowca.

"Każdy z artefaktów upamiętnia kluczowe zdarzenie w historii sojuszu i wieczną walkę między dobrem a złem, z jednej strony zwycięstwo nad totalitarną komunistyczną opresją, z drugiej barbarzyńskie zło, które wciąż istnieje i któremu musimy się przeciwstawić" – powiedział Trump.

"Ta ceremonia to dzień zarówno pamięci, jak i postanowień. Wspominamy blisko trzy tysiące niewinnych ludzi brutalnie zamordowanych przez terrorystów 11 września 2001 roku. Nasz sojusz odpowiedział szybko i zdecydowanie, korzystając po raz pierwszy z artykułu 5" – powiedział Trump.

Nawiązał do zamachu w Manchesterze, który określił jako "barbarzyński i wściekły atak na naszą cywilizację". "Wszyscy ludzie, którzy chronią życie, muszą się zjednoczyć, by znaleźć, wykryć i wyeliminować tych zabójców i ekstremistów i – tak – frajerów" – mówił. Nawiązał też do swojej niedawnej wizyty w Arabii Saudyjskiej i udziału w spotkaniu państw Zatoki Perskiej. "Przywódcy Bliskiego Wschodu zgodzili się zaprzestać finansowania radykalnej ideologii, która prowadzi do strasznego terroryzmu na całym globie” – powiedział. Dodał, że po tej podróży nabrał nadziei, iż "kraje różnych wiar mogą się zjednoczyć, by zwalczać terroryzm, wspólne zagrożenie dla całej ludzkości".

"Musimy być twardzi, musimy być silni i musimy być czujni. NATO przyszłości musi się skupiać także na terroryzmie i imigracji, jak i na zagrożeniach z Rosji i na wschodnich i południowych granicach NATO" - oświadczył.

"Te wielkie obawy o bezpieczeństwo to powody, dla których bardzo bezpośrednio rozmawiałem z sekretarzem generalnym i członkami sojuszu, mówiąc, że członkowie NATO muszą wreszcie wnosić uczciwy wkład, muszą się wywiązywać z finansowych zobowiązań" – mówił. "Ale 23 z 28 krajów członkowskich ciągle nie płacą tego, co powinny na obronę. To nie fair wobec ludzi i podatników w Stanach Zjednoczonych, a wiele z tych krajów jest winnych ogromne sumy pieniędzy za ubiegłe lata" – dodał.

Podkreślił, że "przez ostatnich osiem lat USA wydały na obronę więcej niż wszystkie pozostałe kraje NATO łącznie". "Gdyby wszystkie kraje NATO przeznaczyły w ubiegłym roku 2 procent PKB na obronność, mielibyśmy 119 mld dolarów na naszą wspólną obronę i finansowanie rezerw" – mówił.

Ocenił, że "przy tym chronicznym niedofinansowaniu i rosnących zagrożeniach nawet te 2 procent PKB nie wystarczy, by zamknąć lukę w modernizacji, gotowości i wielkości sił". "Dwa procent PKB to absolutne minimum, by skonfrontować się z dzisiejszymi bardzo realnymi i bardzo gwałtownymi zagrożeniami" – dodał.

"Nigdy nie pytałem o jedno, ile ta nowa siedziba kosztowała, ale jest piękna" – powiedział prezydent.

O pomniku symbolizującym m.in. wkład NATO w obalenie powojennego podziału Europy sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział: „Ten mur został zbudowany, by trzymać ludzi wewnątrz i nie dopuszczać idei. W 1989 r. mur runął dzięki pokojowym protestom, dzięki masowym ruchom, takim jak +Solidarność+ i dzięki odwadze niezliczonych kobiet i mężczyzn w Europie Środkowej i Wschodniej".

Dodał, że monument będzie przypominać, iż "wolność nigdy nie zostanie pokonana i że NATO zawsze będzie bronić wartości, na których nasz sojusz jest ustanowiony".

"W tym fragmencie muru berlińskiego mamy przed oczami historię, na którą sojusz przez dziesięciolecia wpływał" – powiedziała kanclerz Merkel, która przypomniała, że mieszkała na wschodzie Niemiec.

Dodała, że obiekt z jednej strony symbolizuje podział Berlina, z drugiej pokazuje, że "nie zamykanie i murowanie odnoszą sukces, lecz otwarte społeczeństwa, zbudowane na wspólnych wartościach".

"Z końcem konfliktu Wschód-Zachód zaczął się nowy czas, z nowymi wyzwaniami. Jesteśmy w jednym sojuszu, podzielającym wartości, opartym na solidarności. Niemcy nie zapomną wkładu NATO w to, że nasz kraj znowu jest zjednoczony. Dlatego będziemy wnosić nasz wkład w bezpieczeństwo i solidarność we wspólnym sojuszu" – zapewniła.

Stoltenberg podkreślił, że "największą siłą NATO jest trwała więź między Ameryką a Europą”. „Widzieliśmy tę więź po atakach z 11 września" – dodał. Przypomniał, że sojusz uruchomił wtedy po raz pierwszy art. 5 traktatu północnoatlantyckiego mówiący o wspólnej obronie.

"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Tysiące kanadyjskich i europejskich żołnierzy walczyło ramię w ramię z wojskami USA w Afganistanie przez ponad dekadę" – dodał. "To nasza solidarność zapewnia bezpieczeństwo naszym krajom. Kiedy nasze otwarte i wolne społeczeństwa zostaną zaatakowane, bronimy naszych wartości i sposobu życia. Dlatego silne NATO jest dobre dla Europy i dla Ameryki Północnej" – mówił.

Z Brukseli Jakub Borowski (PAP)

brw/ az/ mc/

TEMATY: