Polska artystka pokaże w Melbourne wystawę swoich prac stworzonych przy pomocy robotycznych psów

2024-01-06 11:32 aktualizacja: 2024-01-06, 11:49
Robot Boston Dynamics. Fot. twitter.com/BostonDynamics
Robot Boston Dynamics. Fot. twitter.com/BostonDynamics
Roboty Spot firmy Boston Dynamics chodziły już po schodach, podawały drinki i ubierały choinkę. Agnieszka Piłat, zafascynowana technologią polska artystka, poszła krok dalej i... nauczyła je malować obrazów. Efekty tych działań będzie można oglądać w National Gallery of Victoria w Melbourne, gdzie od 19 stycznia rozpocznie się wystawa robotycznych obrazów - “Heterobota”.

Agnieszka Piłat przez cztery miesiące uczyła dysponujące sztuczną inteligencją robotyczne psy malować abstrakcyjne obrazy. Efekty pracy jej “podopiecznych” - 36 malowanych autonomicznie na oczach publiczności obrazów - już wkrótce można będzie oglądać na wystawie “Heterobota” w National Gallery of Victoria w Melbourne, informuje “Mail Online”.

Pracę z robotami artystka porównuje do uczenia przedszkolaków rysowania i podkreśla, że powstawaniu obrazów towarzyszy atmosfera spontaniczności i zabawy. Jako inspirację wykorzystała m.in. łączącą sztukę afrykańską, street art i komiks twórczość Jeana-Michela Basquiata z Brooklynu oraz czerpiące z kaligrafii abstrakcje Cy Twombly’ego.

Na wystawie w Melbourne będzie można zobaczyć przy pracy trzy roboty Spot: Basię, Wanię i Bunny’ego. Artystka we współpracy z inżynierami Boston Dynamics, wykorzystując sztuczną inteligencję, oprogramowanie i uczenie maszynowe, szkoliła roboty, rozwijając ich malarską sprawność i “wyobraźnię”, a nawet, w pewnym sensie, kształtując osobowość.

Namalowanie jednego obrazu zajmuje robotowi około trzech dni. Robi to, trzymając pędzel w “pysku” i wodząc nim po dużym płótnie. W przestrzeni wystawienniczej galerii znajdują się kostki z kodami QR, które pomagają psom-robotom orientować się w przestrzeni.

Mają też specjalne miejsce, w którym mogą „spać” i nabrać sił. "Jeśli chodzi o kolejność, w jakiej działają i treść przekazu, wszystko to jest generowane maszynowo, a ja tego nie kontroluję ani nie nadzoruję. Lubię myśleć o tych malowidłach jak o starożytnych zwojach lub rysunkach w jaskiniach. Być może jesteśmy świadkami narodzin nowej cywilizacji, a wraz z nią nowego języka; być może jest to ich pierwsza próba komunikacji" – powiedziała o pracy robotów Agnieszka Piłat w rozmowie z “Business Insiderem”.

Wystawa w Melbourne to dla Agnieszki Piłat kolejna okazja do współpracy z robotami i sztuczną inteligencją. W 2021 roku obraz namalowany przez wyszkolonego przez nią robota został sprzedany w Sotheby’s za 31 500 dolarów. Rok później praca szkolonego przez Polkę psa-robota zarobiła na aukcji charytatywnej 40 tys. dolarów na pomoc psom w Ukrainie. Sama artystka niedawno zakończyła drugą już rezydencję artystyczną w siedzibie firmy Space X, gdzie inspiracją dla jej twórczości była eksploracja kosmosu.

Wystawa w Melbourne potrwa do 7 kwietnia. (PAP Life)

ep/