Minister sprawiedliwości: to, z czym się mierzymy, to odbudowa państwa prawa po wielu latach zawieruchy 

2024-02-09 17:40 aktualizacja: 2024-02-10, 09:05
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar podczas posiedzenia sejmowej komisji Fot. PAP/Piotr Nowak
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar podczas posiedzenia sejmowej komisji Fot. PAP/Piotr Nowak
To, z czym się mierzymy, to odbudowa państwa prawa po wielu latach zawieruchy – ocenił w piątek minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Adam Bodnar podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Odpowiadając na pytania posłów co do zmiany w regulaminie sądów powszechnych podkreślił, że jego idea opiera się na zasadzie, aby nikt nie był ”sędzią w swojej własnej sprawie”.

To, z czym się mierzymy, to odbudowa państwa prawa po wielu latach zawieruchy – ocenił minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Adam Bodnar podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Odpowiadając na pytania posłów dotyczących zmiany w regulaminie sądów powszechnych podkreślił, że idea tego rozporządzenia opiera się na tym, aby nikt nie był ”sędzią w swojej własnej sprawie”.

W piątek odbyło się zwołane na wniosek grupy posłów posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, dotyczące m.in. informacji ministra sprawiedliwości Prokuratora Generalnego w sprawie nowelizacji regulaminu urzędowania sądów powszechnych.

”To, z czym się mierzymy, to odbudowa państwa prawa po wielu latach zawieruchy. Bardzo się cieszę, że to rozporządzenie przeszło proces konsultacji społecznych i część uwag zostało uwzględnionych” – powiedział minister Bodnar wyjaśniając zmianę, którą wprowadził w regulaminie sądów powszechnych.

W czwartek weszło w życie rozporządzenie ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zmieniające regulamin urzędowania sądów powszechnych. Chodzi w nim o to, aby wniosku o wyłączenia sędziego nie rozpoznawał sędzia powołany w tym samym trybie.

"Sprawy w przedmiocie rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego w sytuacji, gdy wśród podstaw tego wniosku znajduje się okoliczność dotycząca powołania sędziego, nie są przydzielane sędziom, którzy objęli stanowisko w wyniku wniosku o powołanie sędziego, przedstawionego Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przez Krajową Radę Sądownictwa, ukształtowaną z zastosowaniem art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (…). Sędziowie ci nie są uwzględniani w przydzielaniu spraw, o których mowa w zdaniu poprzedzającym, przez SLPS (System Losowego Przydziału Spraw – PAP)" – głosi zmiana regulaminu.

Zmiana regulaminu nie dotyczy asesorów sądowych oraz sędziów, którzy zrzekli się urzędu sędziego, a następnie powrócili na ten urząd sędziego i poprzednio zajmowane stanowisko, "jeżeli poprzednio zajmowane stanowisko objęli w inny sposób niż w wyniku wniosku o powołanie sędziego, przedstawionego Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przez Krajową Radę Sądownictwa, ukształtowaną z zastosowaniem art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa".

KRS zapowiedziała skierowanie zmiany w regulaminie do Trybunału Konstytucyjnego, jako ”rażąco naruszające Konstytucję”. ”Minister Sprawiedliwości wyłączył część sędziów od rozpoznawania jednej kategorii spraw. KRS w odpowiedzi skieruje wniosek do Trybunału Konstytucyjnego" - poinformowała KRS.

”Co do kwestii losowego przydziału spraw uważam, że powinna obowiązywać zasada +Nemo iudex in causa sua+ (Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie - PAP). Jeżeli strona składa wniosek o sprawdzenie, czy dany sędzia wypełnia test niezależności, to ten wniosek nie powinien być rozpatrywany przez tych samych sędziów, co do których mogą zachodzić podobne wątpliwości co do ich statusu” – powiedział podczas obrad komisji minister Bodnar.

Pytania posłów dotyczyły głównie tego, jakie skutki prawne dotknąć mogą obywateli, ze względu na umocowanie prawne tzw. neosędziów.

Poseł Michał Wawer (Konfederacja) pytał, co jako Ministerstwo Sprawiedliwości zamierzacie zrobić, żeby ”tysiące Polaków, którzy mieli sprawy w sądach w ostatnich latach, zabezpieczyć przed negatywnymi skutkami kwestionowania istnienia wymiaru sprawiedliwości przez ostatnich kilka lat?”.

Poseł Sebastian Kaleta (PiS) chciał wiedzieć, dlaczego minister Bodnar nie zastosował w regulaminie analogicznych rozwiązań w wypadku np. sędziów nominowanych w czasach PRL, którzy nadal orzekają?

Posłanka Barbara Dolniak (KO) chciała dowiedzieć się, w jakim zakresie rozporządzenie to wykonuje orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i trzech połączonych Izb Sądu Najwyższego?

”Cała idea tego rozporządzenia opiera się na tym, żeby nikt nie był sędzią w swojej własnej sprawie. Tylko tej kwestii to rozporządzenie dotyczy” – odpowiedział posłom minister Bodnar. (PAP)

Autor: Andrzej Klim

mar/