Marszałek Sejmu: nie ma planów przesunięcia wyborów prezydenckich; data 10 maja jest niezagrożona

2020-03-18 17:21 aktualizacja: 2020-03-19, 08:38
Marszałek Sejmu RP Elżbieta Witek. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Marszałek Sejmu RP Elżbieta Witek. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Nie ma planów przesunięcia wyborów prezydenckich na inny termin; data 10 maja b.r. jest niezagrożona - przekazała PAP marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Państwo dołoży wszelkich starań, by wybory odbyły się terminowo i z zachowaniem standardów bezpieczeństwa - zapewniła.

PAP zapytała marszałek Sejmu, czy związku z epidemią koronawirusa planowane jest przesunięcie wyborów prezydenckich.

"Nie ma takich planów, data 10 maja 2020 r. pod tym kątem jest niezagrożona. Rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego, a to nie wyklucza przeprowadzenia wyborów prezydenckich" - oświadczyła Witek.

Jak zaznaczyła, obecna sytuacja w kraju w związku z epidemią jest na bieżąco monitorowana przez najważniejsze urzędy. Podkreśliła, że "rząd sprawnie działa, gdyż ma ku temu odpowiednie narzędzia, takie jak wprowadzona ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ale również dzięki solidarnej współpracy ze społeczeństwem". Witek dodała, że "otrzymane ze strony społeczeństwa zrozumienie jest w obecnej sytuacji bardzo ważne".

"Państwo polskie dołoży wszelkich starań, aby wybory odbyły się terminowo oraz z zachowaniem wszelkich standardów bezpieczeństwa wobec obywateli" - zapewniła marszałek Sejmu.

Pytana, co musiałoby się stać, aby wybory prezydenckie zostały odwołane z daty 10 maja, zaznaczyła, że musiałby być wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, a to - jak zaznaczyła "wiązałoby się ze znacznym ograniczeniem praw obywatelskich".

"Tak stanowi konstytucja. Wówczas wybory mogłyby się odbyć nie wcześniej niż 90 dni po zakończeniu stanu nadzwyczajnego" - stwierdziła Witek. Podkreśliła, że "na chwilę obecną takiej sytuacji w kraju nie mamy i nie zanosi się, aby stan nadzwyczajny miał być wprowadzony".

Marszałek Sejmu stwierdziła, ze "najważniejsze osoby w państwie 24 godziny na dobę monitorują sytuację związaną z koronawirusem i podejmują adekwatne do sytuacji decyzje". "Efektem tego jest m.in. opracowana swoista +tarcza antykryzysowa+ o wartości 212 mld zł" - dodała Witek.

W środę po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier Mateusz Morawiecki przedstawił filary pakiety antykryzysowego, który ma być odpowiedzią na kryzys w związku z epidemią koronawirusa. Złożyły się na niego: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycje publiczne. Szacunkowa wartość pakietu to ok. 212 mld zł.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Tomasz Grodecki

mzk/ tgo/