Muizzu wygrał wybory prezydenckie we wrześniu, pokonując w drugiej turze Ibrahima Soliha. Jedną z jego obietnic wyborczych było usunięcie niewielkiego indyjskiego kontyngentu wojskowego na Malediwach, liczącego około 75 żołnierzy.
Na Maledwiach uważa się, że koalicja wspierająca Muizzu w swojej polityce zagranicznej obecnie bardziej skłania się ku Chinom. "Naród Malediwów udzielił mu (Muizzu) silnego mandatu do skierowania wniosku do Indii i wyraził nadzieję, że Indie uszanują demokratyczną wolę narodu Malediwów” – oznajmiło biuro prezydenta w sobotnim oświadczeniu.
Ministerstwo obrony Indii nie skomentowało tych informacji.
Podczas swojej inauguracji w piątek Muizzu powiedział: "Zapewnię, że w tym kraju nie będzie żadnej zagranicznej obecności wojskowej". (PAP)
sma/