O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Piotr Wawrzyk: od początku deklarowałem chęć wyjaśnienia wszystkich okoliczności

Od początku deklarowałem chęć wyjaśnienia wszystkich okoliczności, odmowa składania wyjaśnień wynikała tylko z ogromnego stresu związanego z zatrzymaniem przez CBA - przekazał w oświadczeniu dla Goniec.pl b. wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk.

Wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Fot. PAP/Rafał Guz
Wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Fot. PAP/Rafał Guz

Piotra Wawrzyka zatrzymali funkcjonariusze lubelskiej delegatury Biura w śledztwie dotyczącym płatnej protekcji w związku z przyspieszaniem procedur wizowych. Funkcjonariusze przeszukali też mieszkanie b. wiceministra. Po postawieniu mu zarzutów prokurator wyznaczył 100 tys. zł poręczenia majątkowego. Wawrzyk nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Goniec.pl skontaktował się z obrońcą Piotra Wawrzyka, mec. Michałem Grodzkim, który przekazał portalowi oświadczenie w tej sprawie. Polityk zaapelował o to, by w mediach publikować jego wizerunek i podawać jego pełne imię i nazwisko. Podkreślił, by uszanować tę prośbę. Poza tym odniósł się do kwestii składania wyjaśnień.

"Potwierdzając komunikat Prokuratury, chcę zaznaczyć, że odmowa składania wyjaśnień wynikała tylko z ogromnego stresu związanego wprost z dzisiejszymi czynnościami, a - będąc pomnym wcześniejszych doświadczeń - w pełni szanuję swój organizm i zdrowie. Od początku deklarowałem chęć wyjaśnienia wszystkich okoliczności i potwierdza to m.in. udzielenie przeze mnie wywiadu co do okoliczności sprawy dla jednej ze stacji radiowych" - napisał Piotr Wawrzyk w przesłanym oświadczeniu. Portal przypomniał, że we wrześniu zeszłego roku po wybuchu tzw. afery wizowej trafił do szpitala z powodu kłopotów zdrowotnych.

Dalej w oświadczeniu wypowiedział się mec. Grodzki. "Ze swojej strony podkreślam wagę domniemania niewinności i faktu, że przedstawienie zarzutu jest początkiem wyjaśniania sprawy i aktywności procesowej Klienta, a dopiero w całości zebrany materiał będzie mógł stanowić podstawę do formułowania wniosków, pamiętając, że będzie on wtedy dodatkowo oceniany przez Sąd, który może cofnąć akt oskarżenia z powrotem do Prokuratury, uniewinnić Klienta itd." - zaznaczył prawnik.

"Nie zapominajmy, że w sprawach karnych mówimy o indywidualizacji odpowiedzialności i nawet jeśli ewentualnie zostanie wykazany nielegalny proceder u innej osoby, Klient może (i w ocenie Klienta bez wątpienia powinien) zostać oczyszczony z zarzutów - nawet jeszcze na etapie Prokuratury" - zaznaczył mec. Grodzki.

Zespół prasowy CBA poinformował, że postępowanie przygotowawcze dotyczy m.in. składania obietnic udzielenia korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwianiu spraw związanych z uzyskaniem pozwoleń na pobyt na terenie Rzeczpospolitej Polski dla cudzoziemców, a także bezprawne wywieranie wpływu na przebieg procedury wydawania przedmiotowych pozwoleń przez osoby pełniące funkcję publiczną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Śledztwo nadzoruje lubelski wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę oraz udostępnienia informacji osobie nieuprawnionej i obejmują okres od lutego 2022 do maja 2023 roku.(PAP)

kh/

Zobacz także

  • Prezes NIK Marian Banaś i dziennikarz PAP Adrian Kowarzyk Fot. PAP/Radek Pietruszka

    "Ustalenia są poważne". Prezes NIK o raporcie po kontroli w MSZ

  • Były konsul generalny Polski w Mumbaju Damian Irzyk na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą, fot. PAP/Marcin Obara

    Komisja śledcza ds. afery wizowej. Były konsul RP w Mumbaju: otrzymałem dwie prośby o przyznanie wiz grupom cudzoziemców

  • Michał Szczerba Fot. PAP/Albert Zawada

    Szczerba o aferze wizowej: Kamiński, Kaczyński, Morawiecki, Rau wiedzieli, że trwa proceder korupcyjny

  • Egdar Kobos przed komisją śledczą Fot. PAP/Albert Zawada

    Komisja śledcza zakończyła przesłuchanie Edgara Kobosa

Serwisy ogólnodostępne PAP