O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Siemoniak: dzięki strefie buforowej o 70 proc. spadła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy

Strefa buforowa się sprawdza; od czasu jej wprowadzenia liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła o 70 proc. - mówił we wtorek w TVP Info szef MSWiA Tomasz Siemoniak. Dodał, że przyczyniła się do tego również obecność na granicy policyjnych sił prewencji.

Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi w pobliżu osady leśnej Szlamy w woj. podlaskim. Fot. PAP/Michał Zieliński
Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi w pobliżu osady leśnej Szlamy w woj. podlaskim. Fot. PAP/Michał Zieliński

Zapytany o sytuację na granicy polsko-białoruskiej Siemoniak ocenił, że "zmieniła się na korzyść".

"Od początku czerwca, gdy wprowadziliśmy policyjne siły prewencji na granicy, z ich taktyką, z tarczami, z armatkami wodnymi, zmieniła się sytuacja (...). Zmieniła się na korzyść, choć oczywiście to ma więcej przyczyn - spada liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy" - stwierdził Siemoniak.

"Od czasu wprowadzenia strefy buforowej o 70 proc. mniej (prób nielegalnego przekroczenia granicy - PAP) w porównaniu do porównywalnego okresu, licząc do wczoraj" - dodał.

Zdaniem szefa MSWiA przyczyniło się do tego również to, że na pierwszej linii są nie tylko żołnierze, ale także policja, doświadczona "w walkach z agresywnym tłumem". "To była bardzo dobra decyzja, po prostu" - ocenił.

Dopytywany, czy obowiązywanie strefy buforowej zostanie przedłużone, Siemoniak podkreślił, że "jeszcze nie ma połowy tego okresu".

"Nie chcę jakiś zapowiedzi składać na wyrost, natomiast oceniamy, że (strefa buforowa - PAP) się sprawdza. Nie uderza praktycznie w miejscową ludność, bo to jest na większości 200 metrów od granicy, tylko kilka czy kilkanaście zabudowań się znalazło w tej strefie, natomiast mocno uderza w przemytników ludzi" - zaznaczył.

Według Siemoniaka, poza hybrydową agresją władz Białorusi na granicy mamy do czynienia z przemytem ludzi. "Ktoś płaci w Afryce czy na Bliskim Wschodzie niemałą kwotę i przemytnicy mu organizują przelot, przejazd, przejście przez granicę, a potem nielegalne dostanie się do Niemiec czy jeszcze dalej. To jest cel" - ocenił.

Strefa buforowa została wprowadzona 13 czerwca na ok. 60 km polsko-białoruskiej granicy w Podlaskiem, w powiecie hajnowskim. Obowiązuje w niej zakaz przebywania. Została wprowadzona na 90 dni na podstawie rozporządzenia MSWiA. Na ponad 40 km nie wolno przebywać w pasie o szerokości 200 metrów od linii granicy, na 16 km pas ma ok. 2 km szerokości. (PAP)

kgr/

Zobacz także

  • Samochód Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej. Fot. PAP/Artur Reszko

    Maciej Duszczyk: ukończymy wzmacnianie zapory na granicy z Białorusią do połowy 2025 roku

  • Patrol straży granicznej na przejściu granicznym. Fot. PAP/Artur Reszko

    Stefa buforowa na granicy z Białorusią. Zastępca RPO: nie wykazano, by wpływała na liczbę przekroczeń granicy

  • Tarcza Wschód (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

    Premier odwiedzi w sobotę pierwszy wybudowany odcinek Tarczy Wschód

  • Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar. Fot. PAP/Adam Warżawa

    Bodnar o pozwie przeciwko Morawieckiemu: liczę na jego refleksję

Serwisy ogólnodostępne PAP