"Służby nie są w stanie podać liczby ofiar". Rośnie liczba zmarłych podczas pożarów w Los Angeles

2025-01-09 23:02 aktualizacja: 2025-01-10, 06:55
Kalifornia walczy z katastrofalnymi pożarami. Fot. PAP/EPA/	CAROLINE BREHMAN
Kalifornia walczy z katastrofalnymi pożarami. Fot. PAP/EPA/ CAROLINE BREHMAN
Liczba ewakuowanych mieszkańców Los Angeles wzrosła ze 130 do 180 tys. - poinformował w czwartek na konferencji prasowej gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Mimo że strażacy częściowo opanowali pożar, który trwa tam od wtorku, to żywioł wciąż jest w dużej mierze poza kontrolą.

Newsom dodał, że służby nie są w stanie podać dokładnej liczby ofiar śmiertelnych pożarów. Do czwartku wiadomo było o sześciu zabitych.

Silny wiatr, który w środę osiągnął prędkość nawet 129 km/h, osłabł w czwartek, umożliwiając strażakom częściowe opanowanie ognia. Udało się ugasić pożar w parku Woodley – podała podczas tej samej konferencji prasowej szefowa straży pożarnej w Los Angeles Kristin M. Crowley. Dodała, że służby nadal walczą z żywiołem w luksusowej dzielnicy miasta, Palisade.

Gubernator przekazał, że do walki z żywiołem stan wysłał ponad 1,4 tys. strażaków. Władze poprosiły także strażaków niepełniących już służby o pomoc, a dodatkowe wsparcie przysłały stany Oregon (300 strażaków), Waszyngton (146 strażaków), Utah, Nowy Meksyk oraz Arizona.

Władze zapowiedziały również walkę z przestępczością. Policja w Los Angeles aresztowała 20 osób podejrzanych o plądrowanie domów i sklepów opuszczonych w wyniku pożarów.

Według wstępnych szacunków straty materialne spowodowane pożarami mogą wynieść od 52 do 57 mld dolarów.

Przerwy w dostawach prądu i brak wody

Ewakuację i walkę z ogniem utrudniały też przerwy w dostawach prądu oraz brak wody. Ponad 420 tys. mieszkańców południowej Kalifornii zostało pozbawionych dostępu do energii elektrycznej. Problemy z zaopatrzeniem w wodę zmusiły strażaków do używania alternatywnych metod gaszenia pożaru, a w niektórych rejonach nie działały hydranty. Lokalne władze obiecują przeprowadzenie szczegółowych analiz przyczyn awarii systemów wodnych i elektrycznych, które utrudniły walkę z żywiołem.

Pożary dotarły do popularnych wśród gwiazd Hollywood dzielnic, takich jak Malibu czy Calabasas. Wśród poszkodowanych wskutek żywiołu znaleźli się także celebryci. Aktor Billy Crystal i jego żona Janice stracili rezydencję, w której mieszkali od 45 lat. Mandy Moore, Paris Hilton oraz Cary Elwes także musieli się ewakuować. W Palisades Village zniszczeniu uległy również kultowe miejsca, jak lokalna biblioteka i butiki.

Wsparcie finansowe dla Los Angeles

Prezydent Joe Biden zapowiedział w czwartek wsparcie finansowe dla Los Angeles. Środki federalne mają być przeznaczone m.in. na zakwaterowanie ewakuowanych mieszkańców i naprawę domów. Wcześniej w czwartek Biały Dom ogłosił, że Joe Biden odwołał planowaną wizytę we Włoszech, która miała być jego ostatnią podróżą w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Eksperci podkreślają, że zmiany klimatyczne, w tym wyższe temperatury i brak opadów, wydłużają sezon pożarowy w Kalifornii. (PAP)

bst/ mal/gn/