Sadoś: w kwestii energii nuklearnej i gazu ziemnego Polska i Francja mówią jednym głosem

2022-01-02 07:55 aktualizacja: 2022-01-02, 12:56
Fot. PAP/ EPA/STEPHANIE LECOCQ
Fot. PAP/ EPA/STEPHANIE LECOCQ
W kwestii energii nuklearnej i gazu ziemnego Polska i Francja, która od stycznia przewodniczy Radzie UE, mówią jednym głosem. Unia Europejska, aby realizować ambitne cele klimatyczne, potrzebuje do tego odpowiednich instrumentów finansowych. Liczymy na nie - mówi w rozmowie z PAP Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś.

1 stycznia Francja przejęła prezydencję w Radzie UE od Słowenii. Jak mówi Sadoś, ważnym tematem prezydencji Paryża będzie kwestia ochrony granic, bezpieczeństwa i reforma strefy Schengen.

„Dyskutowana będzie propozycja ustanowienia politycznego kierownictwa dla strefy Schengen, poprzez regularne spotkania ministrów odpowiedzianych za spraw wewnętrznych. Na pewno dyskutowana będzie też kwestia osiągnięcia postępów, jeśli chodzi o pakt migracyjny i azylowy. Polska jest w tej kwestii otwarta na konstruktywną dyskusję. Podkreślamy jednak, że jeśli reforma, to kompleksowa, czyli dotycząca wszystkich elementów paktu. To stanowisko podzielają (...) inne państwa członkowskie” – wskazał.

W kwestii polityki obronności – jak mówi Sadoś – dyskusja dotyczy obecnie m.in. tak zwanego Kompasu Strategicznego. To wciąż opracowywany dokument, który działaniom UE w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony ma nadać wspólny strategiczny kierunek. Ma też usprawnić realizację poziomu ambicji UE w tym obszarze. Planuje się, że ostateczna wersja Strategicznego Kompasu zostanie przyjęta przez Radę w pierwszej połowie 2022 r.

„Trwają również prace nad przyjęciem nowej deklaracji o współpracy Unii Europejskiej i NATO. Tematem rozmów będą Bałkany Zachodnie, Partnerstwo Wschodnie i inicjatywy na rzecz Afryki. Trwają przygotowania do szczytu UE-Afryka. Polska jest aktywna w dyskusji o autonomii strategicznej, która została zapoczątkowana podczas pandemii, a która też ma swój wymiar obronny. Polska podkreśla, że UE może uzupełniać to, co robi NATO, szczególnie w obszarze sąsiedztwa - na Bałkanach Zachodnich, na Bliskim Wschodzie, w krajach Partnerstwa Wschodniego czy Afryki Północnej, ale nie może duplikować roli Sojuszu Północnoatlantyckiego. Chodzi o zwiększenie potencjału aktywów w dziedzinie obronności” – wyjaśnia Sadoś.

Nie ma też wątpliwości, że ważną kwestią dla prezydencji francuskiej będą prace nad aktami legislacyjnymi dotyczącymi klimatu.

„Ambitne cele klimatyczne powinny być wspierane przez konkretne instrumenty umożliwiające implementację tych celów. Polska już obniżyła znacznie udział węgla w swoim miksie energetycznym – z ok. 90 proc. do ok. 70 proc. Jednak aby dalej realizować ambitne cele klimatyczne, musimy mieć do tego instrumenty finansowe. Musimy mieć też akty prawne, jak taksonomię, umożliwiające rozwój energetyki opartej na gazie i na energii jądrowej. Od dwóch lat na to czekamy. W kwestii energii nuklearnej, jak również gazu ziemnego, Polska z Francją mówią jednym głosem” – wskazuje Sadoś.

Polski ambasador przy UE podkreśla, że w kwestiach polityki zagranicznej tematem numer jeden są obecnie agresywne działania Rosji wymierzone w Ukrainę.

„To nie tylko mobilizacja i przesunięcie (rosyjskich - PAP) jednostek wojskowych nad granicę z Ukrainą, to też kwestia wstrzymania dostaw przez system gazociągów, to też kwestia certyfikacji Nord Streamu 2. Na to się nakładają konsekwencje wydarzeń, które miały miejsce na Białorusi. Nowa transza sankcji dotyczących działań hybrydowych Białorusi obejmie znacznie większą liczbę osób niż niedawno przyjęty pakiet” – wskazał.

Sadoś wskazuje, że w kwestia planów prezydencji francuskiej w Radzie UE jest wiele znaków zapytania m.in. w kontekście pandemii i nowego wariantu koronawirusa, Omikronu.

„Zobaczymy, w jakim zakresie ten nowy wariant wpłynie na funkcjonowanie prezydencji francuskiej. Jest szereg pytań dotyczących tego, w jaki sposób Paryż będzie chciał odnieść się do tematu odbudowy po pandemii. Są państwa, które nadal czekają na decyzję Brukseli w kwestii Krajowych Planów Odbudowy, w tym Polska. Konwencje braku decyzji w sprawie polskiego KPO będą miały charakter polityczny. Mamy nadzieję, że będą warunki do tego, żebyśmy mogli konstruktywnie kontynuować nasze prace w Unii Europejskiej” – powiedział.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

mmi/