Pogrzeb Krzysztofa Pendereckiego. Przypominamy najsłynniejsze dzieła Mistrza

2022-03-29 10:08 aktualizacja: 2022-03-29, 15:36
Krzysztof Penderecki podczas koncertu Orkiestry Sinfonia Varsovia w Lusławicach w 2014 r., fot. PAP/Jacek Bednarczyk
Krzysztof Penderecki podczas koncertu Orkiestry Sinfonia Varsovia w Lusławicach w 2014 r., fot. PAP/Jacek Bednarczyk
Od "Trenu – Ofiarom Hiroszimy" do "Siedmiu bram Jerozolimy" – w dniu pogrzebu Krzysztofa Pendereckiego, wybitnego kompozytora i dyrygenta, przypominamy najsłynniejsze dzieła Mistrza.

"Tren – Ofiarom Hiroszimy", "Pasja wg św. Łukasza", "Dies irae", "Polskie Requiem", "Siedem bram Jerozolimy" – należą do najbardziej znanych, cenionych i najczęściej wykonywanych dzieł Krzysztofa Pendereckiego. Kanon, który przeszedł do historii muzyki, stanowi inspirację dla wielu kompozytorów.

"Tren - Ofiarom Hiroszimy" (1959)

Do najbardziej znanych i najczęściej wykonywanych dzieł Pendereckiego należy skomponowany w 1959 r. "Tren - Ofiarom Hiroszimy". Uhonorowany nagrodą na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów UNESCO w Paryżu utwór przyniósł kompozytorowi międzynarodowy rozgłos. "Trwający dziewięć minut 'Tren – Ofiarom Hiroszimy' pozostaje punktem odniesienia dla muzyki polskiej XX wieku, probierzem wczesnego Pendereckiego i dla wielu – początkiem wtajemniczenia w jego muzykę czy muzykę współczesną w ogóle" – charakteryzował dzieło muzykolog i filozof Jan Topolski. Doceniono w tej kompozycji oryginalną kolorystykę dźwiękową, często wykorzystującą niekonwencjonalne techniki artykulacji (np. stukanie w denko instrumentów smyczkowych, co zresztą niekiedy oburzało innych muzyków). Taka technika kompozytorska otrzymała miano sonoryzmu. W tym stylu skomponowana została również "Pasja wg św. Łukasza".

"Pasja wg św. Łukasza" (1963-65)

Pierwsza rozbudowana forma w twórczości Pendereckiego. Utwór został napisany na zamówienie dla uczczenia 700-lecia katedry w Muenster, w której był po raz pierwszy wykonywany 30 marca 1966 r. Wykonanie to stanowiło punkt zwrotny w karierze artysty. "Pasja wg św. Łukasza" tworzy wraz z dwuczęściową "Jutrznią" tryptyk paschalny - o kompozytorze pisze się często właśnie jako o autorze "Pasji".

Bogusław Schaeffer w "Przewodniku koncertowym" pisał, że dawną formę, wziętą z tradycji, wypełnia w "Pasji" nowoczesny język dźwiękowy, sama zaś technika budowy "przejęta jest bezpośrednio od Bacha". Kompozytor sięgał w tej kompozycji – charakteryzuje dzieło Schaeffer - po archaizmy melodyczne głębiej niż do baroku, o czym świadczy motetowa polifonia niderlandzka i wenecka polichóralność. W utworze dostrzegalna jest również inspiracja jazzem, zaś fragmenty, w których członkowie chóru mówią, przekrzykują się, śmieją, wzdychają i gwiżdżą, stanowią echo modlących się chasydów, podsłuchiwanych przez kompozytora, gdy był dzieckiem. Penderecki "Pasją wg św. Łukasza" zainspirował innych kompozytorów, przywołać tu można np. utwory pasyjne stworzone przez Arvo Pärta i Sofiję Gubajdulinę.

"Dies irae" (1967)

Wielkie dzieło chóralne, znane również jako "Oratorium Oświęcimskie", powstało w 1967 r.; skomponowane na uroczystość odsłonięcia Międzynarodowego Pomnika Ofiar Faszyzmu w Oświęcimiu-Brzezince. Kompozycja na trzy głosy solowe, chór mieszany i wielką orkiestrę symfoniczną ma charakter typowo sonorystyczny: chór krzyczy i gwiżdże częściej, niż mówi i śpiewa, soliści sięgają krańców skali swoich głosów. Tekst literacki pełni tu bardzo ważną i przejmującą rolę; są w "Dies irae" wybrane i zestawione przez samego kompozytora m.in. fragmenty Psalmu 114, Apokalipsy św. Jana, tragedii "Eumenidy" Ajschylosa, "Auschwitz" Louisa Aragona, "Ciał" Władysława Broniewskiego i "Warkoczyka" Tadeusza Różewicza. Wszystkie są przełożone na łacinę. Utwór składa się z trzech części: I. Lamentatio, II. Apocalypsis, III. Apotheosis. Trzecia część zakończona jest słowami zaczerpniętymi z poematu Paula Valéry'ego: "Wstaje wiatr. Spróbujmy żyć".

"Kosmogonia" (1971)

Dzieło oratoryjne powstało w 1971 r. na zamówienie ONZ, a konkretnie U Thanta, sekretarza generalnego świętującej wówczas swoje ćwierćwiecze Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wykonanie kantaty odbyło się w obecności wielu prezydentów, premierów i członków rodzin królewskich. "Kosmogonia" zabrzmiała po raz pierwszy pod batutą Zubina Mehty, jako "dodatek" do IX Symfonii Beethovena. W utworze pojawiają się cytaty m.in. z "O obrotach sfer niebieskich" Mikołaja Kopernika, "O naturze rzeczy" Lukrecjusza, "Metamorfoz" Owidiusza, "O nieskończoności, wszechświecie i światach" Giordana Bruna, a także słowa Jurija Gagarina, Johna Glenna i fragment "Antygony" Sofoklesa.

"Te Deum" (1980)

Utwór na głosy solowe, chór i orkiestrę odwołujący się do jednego z najstarszych łacińskich hymnów Kościoła katolickiego. Wedle tradycji śpiewało się go także podczas uroczystości o charakterze dziękczynnym (np. zakończenie procesji rezurekcyjnej) oraz uzupełniało fragmentami pieśni religijnych w językach narodowych. Podobnie uczynił Penderecki, wykorzystując w swym "Te Deum" nie tylko pełny tekst pochwalnego, dziękczynnego i błagalnego hymnu, lecz także fragment "Boże, coś Polskę" - pieśni religijnej, która w tamtym okresie pełniła nawet funkcję hymnu narodowego.

"'Te Deum'" zwykło się odczytywać również jako nawiązanie do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych, spojrzenie na los własnego narodu – utwór został bowiem ukończony trzy tygodnie przed 'polskim sierpniem' 1980 r. Dzieło Pendereckiego jest wreszcie autentycznym i osobistym wyznaniem wiary" – pisał o dziele Tadeusz Kaczyński.

Penderecki dyrygował podczas prapremiery utworu w Asyżu latem 1980 r. W roku 1981 "Te Deum" było wykonywane w Nowym Jorku, Berlinie, Warszawie i Paryżu.

"Polskie Requiem" (1980-1984, 1993)

Dzieło wokalno-instrumentalne, jedna z ważniejszych kompozycji Pendereckiego, powstała w latach 1980-1984, z wyjątkiem "Sanctus", które zostało napisane w 1993 r. Choć utwór ten został stworzony na zamówienie Radia i Państwowego Teatru Wirtembergii dla uczczenia 40. rocznicy zakończenia II wojny światowej, był też odczytywany jako komentarz do stanu wojennego w Polsce. Światowa premiera odbyła się w Stuttgarcie 28 września 1984 r.

Zgodnie z tradycją gatunku w "Polskim Requiem" kompozytor wykorzystał fragmenty łacińskich tekstów liturgicznych mszy żałobnej, przy czym tekst liturgiczny został uzupełniony o tekst polskich suplikacji "Święty Boże". Założeniem kompozytora było poświęcenie każdej z części "Requiem" ludziom lub zdarzeniom związanym z polskimi tragediami ostatnich dekad. Utwór powstał w trudnym dla Polski czasie, w okresie stanu wojennego, miał służyć pokrzepieniu serc. Dedykacje, którymi kompozytor opatrzył poszczególne części są dwojakiego rodzaju: pierwsze są związane z historią Polski, upamiętniają istotne w dziejach kraju wydarzenia historyczne, inne odnoszą się do postaci, których postawa odzwierciedla heroiczne świadectwo wiary. I tak oprócz "Lacrimosy" dedykowanej ofiarom Grudnia 1970 i "Agnus Dei" poświęconego kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, pierwszą część "Dies irae" Penderecki dedykował Powstaniu Warszawskiemu, a drugą część św. Maksymilianowi Kolbe. "Libera me, Domine" zostało zadedykowane ofiarom Katynia.

Regina Chłopicka, charakteryzująca utwór na portalu Culture.pl, przywołuje słowa kompozytora: "gdyby nie ogólna sytuacja polityczna, Solidarność, nie stworzyłbym 'Requiem', mimo iż ten temat od dawna mnie interesował. Komponując 'Requiem', chciałem zająć określone stanowisko, opowiedzieć się, po której jestem stronie".

"Siedem bram Jerozolimy" (1997)

Monumentalne dzieło oratoryjne na pięć głosów solowych, recytatora, trzy chóry mieszane i orkiestrę, napisane zostało w 1997 r. na uroczystość obchodów 3000-lecia Jerozolimy. "Siódma symfonia Krzysztofa Pendereckiego – 'Siedem Bram Jerozolimy' - ma formę uroczystego, pełnego patosu, monumentalnego wyznania wiary, w którym głoszona jest pochwała potęgi Jahwe i przepowiadane przyjście Mesjasza" – pisze Anna Iwanicka-Nijakowska, powołując się na znawczynię twórczości kompozytora Reginę Chłopicką.

W warstwie muzycznej siedmiu części dzieła przeplatają się trzy podstawowe rodzaje ekspresji: błagalna lamentacja (część III – "De profundis"), radosne wychwalanie (część V – "Lauda, Jerusalem, Dominus") i groźna wizja Apokalipsy (część VI – "Potem spoczęła na mnie ręka Pana..."). Skrajne części (I – "Magnus Dominus et laudabilis nimis" i VII – "Haec dicit Dominus") pełnią rolę ram dla środkowych. Całość wieńczy potężny akord E-dur, niosący symboliczne przesłanie nadziei.

(PAP)

Anna Bernat

js/