Żaryn: Rosja musi zostać zatrzymana, rosyjski imperializm sam się nie zatrzyma

2022-05-21 12:26 aktualizacja: 2022-05-21, 18:27
Stanisław Żaryn. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Stanisław Żaryn. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Rosja musi zostać zatrzymana, rosyjski imperializm sam się nie zatrzyma - wskazał w sobotę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

"Naiwne podejście do rosyjskiego imperializmu będzie dawało bardzo złe owoce w przyszłości. Rosja musi zostać zatrzymana, rosyjski imperializm sam się nie zatrzyma" – napisał w sobotę na Twitterze Żaryn.

Załączył informację prasową z piątku, w której wskazywał, że kolejne informacje medialne i wywiadowcze pokazują, że Rosja próbuje kontynuować inwazję na Ukrainę, ale żadna ze stron – rosyjski agresor ani ukraińska obrona – nie jest w stanie dokonać przełomu na froncie.

Żaryn zwrócił uwagę, że od kilku dni walki koncentrują się na wschodzie Ukrainy, a Kreml próbuje zniszczyć wojska ukraińskie w Donbasie i Ługańsku, licząc na zdobycie całych ukraińskich obwodów.

"Jednocześnie Rosja przeprowadza ostrzały rakietowe celów położonych w całej Ukrainie. Ataki są obliczone na zniszczenie zaplecza logistycznego ukraińskiej obrony oraz zastraszanie społeczeństwa" – wskazywał.

Żaryn: skuteczność ukraińskiej obrony pozwala na destabilizację planów rosyjskiej inwazji

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zwracał uwagę, że Ukraina podejmuje skuteczną obronę, przechodząc miejscami do kontrofensywy i punktowo wypychając najeźdźców z wcześniej zagrabionych terenów.

"Skuteczność ukraińskiej obrony pozwala na destabilizację planów rosyjskiej inwazji. Wojna, która według założeń miała być prowadzona przez kilka dni i skończyć się wielkim sukcesem Rosji, nie idzie po myśli Kremla. Nawet masowe zbrodnie, często szokujące i przypominające ludobójstwo, nie złamały obrony i morale Ukraińców, którzy walczą o swój kraj. Nie oznacza to jednak w żadnej mierze rezygnacji Rosji z dalszych ataków. Wojna będzie kontynuowana. Żadna ze stron nie jest obecnie w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę" - ocenił.

Wskazał, że równolegle do działań wojennych Rosja prowadzi inną wojnę – wojnę informacyjną oraz psychologiczną. "Celem Kremla jest manipulowanie obrazem agresji przeciwko Ukrainie. Rosja, jak wiele razy w historii, próbuje zmyć z siebie odium sprawcy, fałszując prawdziwe przyczyny ataku na Ukrainę. Jednocześnie tuszuje zbrodnie popełniane przez rosyjskich żołnierzy. Propaganda Rosji infekuje również opinię publiczną na całym świecie, licząc na to, że społeczność międzynarodowa będzie zainteresowana powrotem do robienia biznesów z Rosją i współpracą na wcześniejszych zasadach" – przekazał Żaryn.

Podkreślił, że od reakcji świata zależy, czy Rosja otrzyma przyzwolenie na zbrodnie i agresję przeciwko Ukrainie.

Żaryn: dziś widać, że na Zachodzie istnieją środowiska, które nawet w obliczu wojny dbają o interesy Rosji

"Osamotnienie Ukrainy, brak wsparcia – to zgoda na to, by w przyszłości los Ukrainy podzieliły inne państwa. Podobnie będzie, gdy Zachód uzna, że można wrócić do 'normalnych' relacji z Rosją, mimo inwazji, zbrodni i pogwałcenia zasad" – zaznaczył.

"Dziś widać, że na Zachodzie istnieją środowiska, które nawet w obliczu wojny dbają o interesy Rosji i dążą do powrotu do współpracy gospodarczej nawet kosztem Ukrainy. Naiwne podejście do rosyjskiego imperializmu będzie dawało bardzo złe owoce w przyszłości. Rosja musi zostać zatrzymana, rosyjski imperializm sam się nie zatrzyma" – zaakcentował Żaryn.

W sobotę mija 87. dzień wojny na Ukrainie, zaatakowanej przez Rosję 24 lutego.(PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

dsk/