Niemcy: część polityków SPD wzywa do negocjacji pokojowych z Rosją. "Broń musi zamilknąć!" - apelują

2022-08-26 11:37 aktualizacja: 2022-08-26, 13:24
Siedziba SPD w Berlinie, Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Siedziba SPD w Berlinie, Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Grupa polityków SPD namawia do ofensywy dyplomatycznej na rzecz szybkiego zakończenia wojny na Ukrainie. "Potrzebujemy jak najszybszego zawieszenia broni jako punktu wyjścia do kompleksowych negocjacji pokojowych" - piszą oni w apelu zatytułowanym "Broń musi zamilknąć!", do którego dotarł tygodnik "Spiegel".

Autorzy wzywają do nowej próby "globalnej polityki odprężenia". Co prawda zasadnicza poprawa stosunków z Rosją będzie możliwa dopiero w "erze postputinowskiej". Na razie jednak "należy, na podstawie uznania realiów, które się nie podobają, z rządem rosyjskim znaleźć modus vivendi, który wyklucza dalszą eskalację wojny". W końcu będzie musiało dojść do "porozumienia między Ukrainą a Rosją".

Zdaniem lewicy SPD, UE i jej państwa członkowskie powinny zintensyfikować działania dyplomatyczne. Dokument stwierdza, że należy zintensyfikować wymianę z kilkoma krajami "w celu pozyskania ich do roli mediatora między zwaśnionymi stronami". Autorzy wyraźnie wymieniają Chiny, które mają bliskie związki z Moskwą - pisze w piątek "Spiegel".

W apelu politycy lewicowego skrzydła SPD ostrzegają przed dostarczaniem ciężkiego sprzętu wojennego na Ukrainę i odwołują się do niebezpieczeństwa wojny nuklearnej.

"Spirala eskalacji musi zostać zatrzymana - piszą. - Dlatego przy każdej dostawie broni należy dokładnie zważyć i rozważyć, gdzie leży 'czerwona linia', która może być odebrana jako przystąpienie do wojny i sprowokować odpowiednie reakcje".

Wśród socjaldemokratów, którzy podpisali się pod nowym apelem, jest kilku posłów do Bundestagu, Parlamentu Europejskiego i krajów związkowych. Ponadto apel poparli także były szef rządu Bremy Carsten Sieling oraz burmistrz Dortmundu Thomas Westphal.

SPD, z której wywodzi się kanclerz Olaf Scholz, wygrała w ubiegłym roku wybory parlamentarne w Niemczech i rządzi w koalicji z Zielonymi i FDP.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

kw/