Blisko 200 policjantów rannych na skutek protestów przeciwko reformie emerytalnej we Francji
Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji we wtorek po raz kolejny doprowadziły do zamieszek w wielu miastach. W wyniku starć demonstrujących z policją rannych zostało 175 funkcjonariuszy - poinformowało francuskie MSW.

Szef MSW Gerald Darmanin napisał we wtorek wieczorem na Twitterze, że 175 z 13 tys. policjantów i żandarmów, którzy we wtorek pełnili służbę, zostało rannych.
Merci aux 13 000 policiers et gendarmes mobilisés partout en France pour assurer la sécurité des personnes et des biens, sous l’autorité des préfets. Plein soutien aux 175 d’entre eux qui ont été blessés.
— Gérald DARMANIN (@GDarmanin) March 28, 2023
201 interpellations à cette heure.
W proteście wzięło udział ponad dwa miliony osób
We wtorek setki tysięcy ludzi ponownie protestowały przeciwko reformie emerytalnej prezydenta Emmanuela Macrona, która podnosi wiek emerytalny z 62 do 64 lat. MSW informowało o około 740 tys. uczestników w całym kraju. Według związku zawodowego CGT w proteście wzięło udział ponad dwa miliony osób. Na protestach, które przez wiele tygodni miały pokojowy charakter, w ostatnim czasie doszło do masowych aktów przemocy i starć.
Sondaże pokazują, że zdecydowana większość Francuzów sprzeciwia się ustawie emerytalnej, a także formie jej przyjęcia. Rząd skorzystał bowiem z art. 49.3 konstytucji, który umożliwia mu pominięcie głosowania w Zgromadzeniu Narodowym, izbie niższej francuskiego parlamentu.
Sam prezydent również staje się coraz mniej popularny. Z opublikowanego we wtorek sondażu wynika, że poparcie dla Macrona gwałtownie spadło i wynosi obecnie jedynie 28 proc - podał RTL, cytując badania ośrodka badawczego BVA.
Poparcie dla Macrona spadło o 6 punktów proc. w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w lutym. Nie było ono tak niskie od protestu „żółtych kamizelek” z jesieni 2018 r. przeciwko rosnącym kosztom życia; wówczas prezydenta popierało 26 proc. społeczeństwa.(PAP)
mj/