Rozpoczynają się konsultacje prezydentów Polski i Ukrainy dotyczące rosyjskiej agresji

2022-01-20 07:31 aktualizacja: 2022-01-20, 07:42
Prezydent RP Andrzej Duda (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (L). Fot. PAP/Leszek Szymański
Prezydent RP Andrzej Duda (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (L). Fot. PAP/Leszek Szymański
Sytuacja bezpieczeństwa w regionie i groźba agresji rosyjskiej to tematy konsultacji prezydentów Polski i Ukrainy Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego, które odbędą się w czwartek i piątek w Wiśle. Wsparcie Ukrainy to jeden z priorytetów polityki prezydenta Dudy – podkreśla szef BBN Paweł Soloch.

"To będą bardzo ważne dwudniowe robocze rozmowy prezydentów Polski i Ukrainy, związane oczywiście z groźbą rosyjskiej agresji. Wsparcie Ukrainy to obecnie jeden z najważniejszych priorytetów polityki prezydenta Andrzeja Dudy" – powiedział PAP szef BBN. "Będziemy chcieli poznać perspektywę strony ukraińskiej co do możliwego rozwoju wydarzeń w najbliższych dniach, ale i w dłuższym okresie" – dodał.

Soloch poinformował, że prezydenci będą także rozmawiać "o ewentualnych formach wsparcia, jakiego Polska oraz cały Sojusz będą mogły udzielić Ukrainie, zarówno w wymiarze politycznym, jak i materialnym". "Wiemy, że niektóre państwa deklarują już gotowość do dostarczenia na Ukrainę sprzętu i uzbrojenia defensywnego" – zaznaczył.

Według szefa BBN prezydenci Duda i Zełenski odniosą się także do ostatnich rozmów, jakie odbywały się w formacie bilateralnym i sojuszniczym. "Przypomnę, że w środę prezydent Zełenski rozmawiał z szefem Departamentu Stanu USA Antonym Blinkenem. Wizyta tak wysokiego przedstawiciela administracji w Kijowe to przede wszystkim bardzo mocny sygnał wsparcia Ukrainy ze strony USA. Intensywne konsultacje na forum sojuszniczym i unijnym prowadzi także Polska" – powiedział.

Rosja chciałaby prawnych gwarancji nierozszerzenia NATO, m.in. o Ukrainę, oraz wycofania się infrastruktury Sojuszu do granic z 1997 r. W przypadku niezrealizowania tych żądań Moskwa zapowiada kroki, w tym militarne, chociaż nie precyzuje, jakie mogłyby to być działania.

Ukraina i państwa zachodnie uważają, że skoncentrowanie przy ukraińskiej granicy przez Rosję ponad 100 tys. żołnierzy ma służyć wywarciu presji na Kijów i wspierające go państwa. Eksperci wojskowi oraz zachodnie rządy mówią o realnej groźbie rosyjskiej agresji.(PAP)

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Jakub Borowski

kgr/