Roberta Metsola dla PAP: większość nowego Parlamentu Europejskiego będzie po stronie Ukrainy

2024-07-16 20:17 aktualizacja: 2024-07-17, 07:47
szefowa PE Roberta Metsola. Fot. PAP/	Radek Pietruszka
szefowa PE Roberta Metsola. Fot. PAP/ Radek Pietruszka
Większość nowego Parlamentu Europejskiego będzie nadal po stronie Ukrainy – powiedziała PAP Roberta Metsola, która we wtorek została ponownie wybrana na szefową PE. Jak podkreśliła, sprawa inwazji Rosji na Ukrainę pozostaje na szczycie jej listy priorytetów.

Metsola obejmie funkcję przewodniczącej PE na dwa i pół roku i będzie to jej druga kadencja na tym stanowisku.

We wtorek Maltanka została zapytana przez PAP, czy w nowym PE większość europosłów będzie opowiadało się po stronie Ukrainy, tak jak to było w poprzedniej kadencji.

„Byłam pytana w trakcie kampanii wyborczej - nie tylko, gdy odwiedzałam Polskę, ale także w państwach całej UE - o to, czy większość w PE, która wspiera Ukrainę, utrzyma się. Dziś widzimy, że tak jest. Otrzymałam wiadomość od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i kolegów z Rady Najwyższej Ukrainy, abyśmy kontynuowali współpracę. Musimy razem współpracować” - odpowiedziała Metsola.

Podkreśliła, że sprawa agresji Rosji przeciwko Ukrainie pozostaje na szczycie jej listy priorytetów. Zdaniem Maltanki UE będzie musiała w tej sprawie zrobić więcej.

Pytana przez PAP o potrzebę rewizji Europejskiego Zielonego Ładu Metsola odpowiedziała, że temat tego unijnego programu był szeroko komentowany w kampanii przed wyborami europejskimi.

„Nie tylko w kontekście protestów rolników, gdzie przekaz był jasny – to jest za dużo, idziemy za daleko, to kosztuje za dużo – ale także wśród obywateli, którzy apelowali do nas, aby czasami zwolnić” – powiedziała Metsola.

Dodała, że wynik wyborów musi być odpowiedzią na te sygnały.

„Jesteśmy odpowiedzialni za to, w jaki sposób wdrożymy legislację, ile to będzie kosztowało, czy to jest wykonalne” – powiedziała Metsola. Podkreśliła, że jeśli legislatorom nie uda się poradzić z tymi kwestiami, skończy się to tym, że większa liczba obywateli europejskich będzie kierowała się w stronę skrajnych ugrupowań politycznych w UE. „To nasza odpowiedzialność, aby ich nie zawieść” – podsumowała.

Pytana o poparcie w PE dla szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen odpowiedziała, że jej wybór we wtorek na szefową PE pokazuje, iż w tej kadencji europarlamentu można zbudować większość. Dodała jednocześnie, że rozmowy w sprawie wyboru przewodniczącej KE cały czas się toczą. Głosowanie nad kandydaturą von der Leyen ma odbyć się w czwartek.

„Komisja Europejska zaprezentuje polityczne kierunki w czwartek, po czym różne grupy polityczne przedyskutują je, zanim podejmą decyzję w głosowaniu. (…) Z pewnością PE będzie nalegał na rewizję umowy ramowej między PE a Radą. Musimy także przyjrzeć się wdrożeniu ogromnej liczby przepisów prawa, ale także legislacji, która nie została jeszcze przyjęta, a oddziedziczona po (instytucjach - PAP) poprzedniej kadencji. Jest wiele do zrobienia, ale jestem optymistka” – powiedziała Metsola.

Ze Strasburga Łukasz Osiński (PAP)

gn/