O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Była głodzona przez cztery miesiące i skrajnie zaniedbana. Sąd orzekł karę grzywny, obrońcy zwierząt wnieśli sprzeciw

Sąd Rejonowy w Kaliszu na karę grzywny skazał mężczyznę, którego uznał winnym znęcania się nad psem. Wnieśliśmy sprzeciw, bo kara jest niewspółmierna do cierpienia, jakie zadano zwierzęciu – poinformowała dzisiaj PAP Anna Małecka Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals.

Psie łapy. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/DPA/H. Schmidt-Roeger
Psie łapy. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/DPA/H. Schmidt-Roeger

Do ujawnienia zdarzenia doszło w marcu br. na terenie jednego z domów we wsi k. Kalisza. Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals zostało zawiadomione, że znajduje się tam czteroletnia suczka labradora, która w wyniku skrajnego zaniedbania nie ma już siły samodzielnie się poruszać.

Po przyjeździe na miejsce zdarzenia – jak powiedziała PAP Anna Małecka z Help Animals - zastano wychudzone zwierzę.

„Labradorka przebywała w strasznych warunkach przez cztery miesiące, nie miała siły, by samodzielnie opuścić boks. Odebraliśmy ją stamtąd w asyście policji” – powiedziała.

Więcej

Koń. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Alena Solomonova

Policjanci sprawdzają, czy nie doszło do zaniedbania koni. Jedno ze zwierząt padło

Podczas przeprowadzonego wywiadu okazało się, że małżonkowie kupili psa dla swojego dziecka. Ponieważ doszło do rozpadu związku, kobieta wraz z dzieckiem wyprowadziła się do innego miejsca pozostawiając psa byłemu mężowi.

Suczka trafiła do kojca przy domu. Zdaniem obrońców zwierząt zapomniano o niej. Nie była karmiona.

„Samotność była dla niej najgorszą karą. Te psy z natury są bardzo wrażliwe, przywiązane do rodziny i nie można ich zostawiać w samotności, bo bardzo źle ją znoszą” – powiedziała aktywistka Help Animals.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kaliszu, który w październiku wydał wyrok nakazowy w sprawie. Sąd uznał winę mężczyzny.

„Znęcał się nad psem rasy labrador w ten sposób, że utrzymywał zwierzę przez kilka miesięcy w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w niewłaściwym pomieszczeniu bez odpowiedniego wyścielenia budy na okres zimowy, wystawiał zwierzę na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażało jego zdrowiu i życiu oraz utrzymywał zwierzę bez odpowiedniego pokarmu przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla tego gatunku” – stwierdziła sędzia Joanna Urbańska – Czarnasiak.

Sąd wymierzył karę grzywny w wysokości 2 tys. zł, nawiązkę w kwocie 1500 zł na rzecz stowarzyszenia Help Animals, przepadek zwierzęcia i pokrycie kosztów sądowych.

Z treścią wyroku nie zgadzają się działacze stowarzyszenia, którzy w piątek wnieśli sprzeciw z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania na zasadach ogólnych.

„Wnieśliśmy sprzeciw, bo kara jest niewspółmierna do cierpienia, jakie zadano zwierzęciu. Jesteśmy zszokowani tak niską karą. Uważamy, że nie ma ona charakteru wychowawczego i przestrzegającego przed podobnymi zdarzeniami” – powiedziała Anna Małecka. (PAP)

autorka: Ewa Bąkowska

jc/

Zobacz także

  • Kot. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Zarzuty dla mężczyzny, który ugodził kota nożem, nagrał to i zamieścił w internecie

  • Kot. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Matka nagrywała, gdy córka znęcała się nad kotem. Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt interweniuje

  • fot. KPP w Makowie Mazowieckim

    Myli konia na myjni samochodowej. Śledczy sprawdzają, czy doszło do znęcania się nad zwierzęciem

  • Konie - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Próba umycia konia w myjni samochodowej. Policja wyjaśnia sprawę znęcania się nad zwierzęciem

Serwisy ogólnodostępne PAP