O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Zandberg o deregulacji: pomysł, aby o regulacjach w kurniku decydował lis jest nietrafiony

Pomysł, aby o regulacjach w kurniku decydował lis jest nietrafiony - powiedział PAP w środę kandydat Partii Razem na prezydenta Adrian Zandberg. Odniósł się w ten sposób do pomysłu premiera Donalda Tuska, żeby propozycje dot. deregulacji przygotował zespół pod kierownictwem szefa InPostu Rafała Brzoski.

Adrian Zandberg. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Adrian Zandberg. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Więcej

Adrian Zandberg. Fot. PAP/Adam Warżawa

Zandberg: w Polsce nie mamy sensownej polityki mieszkaniowej

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że w piątek ma się odbyć jego spotkanie z zespołem reprezentującym środowisko przedsiębiorców, który pod kierunkiem Rafała Brzoski ma przygotować propozycje dot. deregulacji. W poniedziałek podczas spotkania na warszawskiej giełdzie premier zaproponował szefowi InPostu podjęcie się tego zadania.

PAP zapytała o ten pomysł kandydata na prezydenta, lidera partii Razem Adriana Zandberga.

"Uważam, że to wyraz bezradności władzy. Pomysł, aby - mówiąc obrazowo - o regulacjach obowiązujących w kurniku decydował lis, wydaje mi się, delikatnie już ujmując, nietrafiony. Regulacje to słowo, które w sumie niewiele znaczy. Ja chciałbym usłyszeć konkrety od pana premiera, czy ma jakiekolwiek pomysły, co chciałby zmienić i w jakich dziedzinach, jeżeli chodzi o otoczenie prawne polskiego biznesu" - odpowiedział Zandberg.

Lider Partii Razem podkreślił, że po tym co usłyszał w poniedziałek z budynku giełdy ma poczucie, iż "pan premier żadnych konkretów nie przyniósł".

"Bezradnie rozglądając się po sali wpadł na pomysł, że może ktoś załatwiłby to za niego np. jakiś miliarder. To naprawdę nie jest dobry wzorzec, żeby oddawać władzę nad gospodarką miliarderom. Jeżeli pan premier nie wierzy mi to niech poczyta Adama Smitha" - podkreślił Zandberg.

Swoją gotowość dołączenia do inicjatywy deregulacji oraz inicjowanego przez premiera spotkania ze środowiskiem biznesowym w tej sprawie zadeklarował na jednym z portali społecznościowych b. premier Mateusz Morawiecki.

Odnosząc się do tej deklaracji Zandberg powiedział: "Dream team się składa - pan Brzoska, pan Morawiecki i pan Krzysztof Paszyk (minister rozwoju i technologii - PAP)".

"Trochę strach się bać szczerze mówiąc. W pewnym sensie jest to powrót pana Morawieckiego na stare śmieci. Przecież on już był doradcą pana Tuska. Rolę w PO-PiS zmieniają się jak w kalejdoskopie. Mówiąc całkiem serio, bardzo bym chciał, abyśmy w Polsce poważnie traktowali to, że mamy demokratyczną politykę. Polega ona na tym, że to politycy przychodzą z rozwiązaniami. Ci, którzy rządzą i ci, którzy są w opozycji, a nie, że próbuje się outsourcować zarządzanie państwem w ręce jakiegoś miliardera, czy ręce innego bardzo zamożnego biznesmena" - powiedział Zandberg.

W jego ocenie takie pomysły biorą się z tego, że "pan premier w sumie nie wie, co zrobić". "Może lepiej zająć się tym, aby takie pomysły przygotować niż zwijać rząd, zwijać usługi publiczne i zastępować to wszystkie przecież nie bezinteresowną aktywnością najbogatszych biznesmenów" - podsumował kandydat Partii Razem na prezydenta.

Brzoska w odpowiedzi na zaproszenie premiera oświadczył na portalu X: "Rzucono mi rękawicę – podejmuję wyzwanie. Premier postawił sprawę jasno: 'Chcecie deregulacji? To ją zaproponujcie w konkretach'. I tak właśnie zrobimy". Dodał, że cieszy się, że rząd dostrzega potrzebę dialogu z biznesem i ocenił, że jest to "krok w dobrym kierunku". Zaznaczył jednak, że rozwój polskiej gospodarki wymaga "nie tylko rozmów, ale przede wszystkim realnych działań".

Brzoska zapowiedział też, że "zrobi wszystko", aby zjednoczyć środowiska przedsiębiorców oraz wspólnie z politykami wszystkich stron, rządem, urzędnikami i organizacjami społecznymi przygotować konkretne propozycje zmian deregulacyjnych, które zostaną następnie zebrane w otwartym dokumencie i przedstawione politykom. "To oni zdecydują, czy wybierają realne wsparcie dla biznesu, czy pozostają przy pustych deklaracjach. (...) Dość obietnic pod hasłem 'deregulacja'. Przyszedł czas na 'sprawdzam'" - napisał.

Tomasz Więcławski(PAP)

twi/ mrr/ js/ grg/

Zobacz także

  • Adrian Zandberg. Fot.  PAP/Marian Zubrzycki

    Zandberg: możemy przeciąć patologiczny związek między partiami a zarządzaniem państwowymi spółkami

  • Adrian Zandberg. Fot. PAP/Lech Muszyński

    Zandberg: rząd przygotowuje się na prywatyzację ochrony zdrowia poprzez jej zagłodzenie

  • Adrian Zandberg. Fot. PAP/Marcin Obara

    Do PKW trafiło zgłoszenie Zandberga i 180 tys. podpisów poparcia dla jego kandydatury

  • Adrian Zandberg. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Zandberg: Polska potrzebuje planu polityki przemysłowej

Serwisy ogólnodostępne PAP