Wybory w Niemczech. Tepper: wygrana chadecji oznacza zacieśnienie współpracy z Polską
Po wygranej chadecji w wyborach do Bundestagu można spodziewać się bardziej zdecydowanych ruchów ws. polityki obronnej a także zacieśnienia współpracy z Polską i Francją w ramach Trójkąta Weimarskiego - oceniła Patrycja Tepper z Instytutu Zachodniego im. Zygmunta Wojciechowskiego.

Wybory do Bundestagu odbędą się w niedzielę. W sondażach prowadzi zdecydowanie blok partii chadeckich CDU/CSU z poparciem na poziomie ok. 30 proc., a lider CDU Merz jest najpoważniejszym kandydatem na kanclerza. Za chadecją plasuje się AfD, która w sondażach może liczyć na ok. 20 proc. głosów. Wyprzedza ona SPD (16 proc.) i Zielonych (13 proc.) - wynika z opublikowanego w piątek sondażu YouGov. FDP balansuje na granicy pięcioprocentowego progu wyborczego.
Tepper w rozmowie z PAP zauważyła, że niezależnie od wyniku wyborów, z całą pewnością można zakładać, że sformowanie rządu będzie trudnym zadaniem a negocjacje koalicyjne potrwają "nawet kilka miesięcy". Ostatnie sondaże, jak zauważa analityczka, wskazują na scenariusz utworzenia "wielkiej koalicji" chadecji (CDU/CSU) i socjaldemokracji (SPD) z Friedrichem Merzem na stanowisku kanclerza.
"Dla nas, NATO i dla sytuacji międzynarodowej, najistotniejsze jest to, czy ta koalicja będzie stabilna, zgodna, czy politycy będą potrafili się zgodzić w kwestiach tego, jakie kierunki należy obrać w polityce zagranicznej" - oceniła ekspertka.
Jej zdaniem, po chadecji można spodziewać się bardziej zdecydowanych ruchów w kwestii polityki obronnej a także zacieśnienia współpracy z Polską i Francją w ramach Trójkąta Weimarskiego.
Jak dodała, w przypadku omawianej koalicji chadecji i SPD, przy założeniu, że nie będzie potrzebny żaden dodatkowy koalicjant, stanowisko ministra spraw zagranicznych najprawdopodobniej przypadnie socjaldemokratom. "Padało tu nawet nazwisko współprzewodniczącego SPD Larsa Klingbeila" - zaznaczyła.
Jak zauważyła, porównując program wyborczy chadecji z propozycjami innych ugrupowań, Polska jest w nim wymieniana zdecydowanie najczęściej - nie tylko w kontekście Trójkąta Weimarskiego, ale także stosunków bilateralnych. Z drugiej strony, w programie chadecji są obietnice związane z ograniczeniem migracji i zapisy dotyczące większych restrykcji na granicach, czy zawracania migrantów, co może być dla nas niekorzystne i stanowić zarzewie konfliktu - oceniła analityczka.
Pytana o niemiecką politykę wobec USA i Rosji, Tepper prognozuje, że Merz jako prawdopodobny kanclerz będzie chciał zjednoczyć Europę i być silnym graczem, który ma coś do powiedzenia, bierze udział w negocjacjach i z którego zdaniem liczą się Stany Zjednoczone.
"Chociaż oczywiście nie należy też zapominać o prorosyjskich partiach i tym, że będą wzmocnione w nowym Bundestagu. Chociażby Alternatywa dla Niemiec (AFD), która podwoiła swój wynik od ostatnich wyborów, a jest to partia, której wiele zapisów programowych - chociażby powrót do współpracy energetycznej i Nord Stream 2 - można powiedzieć, że są po myśli interesów Kremla" - powiedziała.
Na pytanie o możliwość niemieckiego powrotu do business as usual z Rosją, pod rządami nowego kanclerza, w przypadku zakończenia wojny, Tepper zauważyła, że Merz jest biznesmenem, kapitalistą i "na pewno spojrzy też na interes własnego kraju".
"Tania energia z Rosji dawała jednak Niemcom dużą przewagę konkurencyjną. Na razie oczywiście jest to temat tabu. Obecnie chadecja przyjmuje ostrzejszy kurs wobec Rosji niż socjaldemokracja, która przewodziła poprzedniej koalicji" - oceniła Tepper.
Adrian Kowarzyk (PAP)
amk/ par/ lm/ ał//