"Macron powinien być bardziej otwarty na pomysły z Europy Środkowo-Wschodniej". Europoseł Kuźmiuk dla PAP
Prezydent Francji Emmanuel Macron powinien być bardziej otwarty na pomysły płynące z krajów Europy Środkowo-Wschodniej - powiedział w rozmowie z PAP eurodeputowany PiS Zbigniew Kuźmiuk. W poniedziałek francuski przywódca spotyka się w Paryżu z premierem RP Mateuszem Morawieckim.

"Francja jest drugą co do wielkości gospodarką unijną i odgrywa wspólnie z Niemcami wiodącą rolę w Unii Europejskiej. Choćby z tych dwóch powodów, dobre relacje z Francją są w dobrze pojętym polskim interesie" - ocenia Zbigniew Kuźmiuk.
"W ostatnich latach Francja jednak znacząco osłabła: jej sytuacja gospodarcza i społeczna jest coraz bardziej skomplikowana. Emmanuel Macron co prawda wygrał powtórnie wybory prezydenckie, ale w wyborach parlamentarnych jego partia nie uzyskała bezwzględnej większości. Mimo powołania rządu przez prezydenta, tak naprawdę ma on charakter rządu mniejszościowego, ze wszystkimi negatywnymi tego konsekwencjami. Francuski prezydent zdaje sobie z tego sprawę, że będzie mu bardzo trudno rozwiązywać problemy krajowe, więc będzie wykazywał większą aktywność na forum międzynarodowym, w tym przede wszystkim tym unijnym. Po ostatnich ciężkich doświadczeniach związanych z prezydencką i parlamentarną kampanią wyborczą, być może będzie bardziej elastyczny niż do tej pory w polityce europejskiej i bardziej otwarty na pomysły płynące z krajów Europy Środkowo-Wschodniej" - przewiduje eurodeputowany.
Zauważa przy tym, że polska gospodarka rozwija się znacznie szybciej niż gospodarka francuska, mimo że jesteśmy państwem frontowym i do tej pory nie otrzymaliśmy środków z KPO. Jednocześnie, rosnące koszty energii są problemem zarówno dla Warszawy, jak i Paryża.
"Koszty energii dla obywateli mogą być obniżone przez zawieszenie handlu pozwoleniami na emisje CO2, albo przynajmniej ustalenie górnej ceny tych pozwoleń - choćby na czas toczącej się wojny i wychodzenia z kryzysu gospodarczego, wynikającego z gwałtownego wzrostu cen surowców energetycznych, w szczególności gazu. Doświadcza tego także Francja mimo tego, że blisko 80 proc. energii elektrycznej pozyskuje z atomu. Niepokoje społeczne przetaczające się przez ten kraj są tego najlepszym dowodem. Być może prezydent Macron wesprze propozycje premiera Morawieckiego, które ten chce mu przedstawić podczas spotkania" - zaznacza Zbigniew Kuźmiuk.
Przypomina też, że Paryż wsparł Warszawę w dążeniach do umieszczenia atomu i gazu w tzw. unijnej taksonomii, czyli uznania tych źródeł energii za "zielone" i to mimo sprzeciwu Niemiec.
"Francja zapewne chciałaby z Polska współpracować w sektorze energii pochodzącej z atomu - już złożyła ofertę budowy w Polsce od 4-6 bloków atomowych. Być może Francuzi chcieliby uczestniczyć także w zbrojeniu polskiej armii w związku z szerokim wachlarzem zakupów polskiego MON, choć doświadczenia z francuską ofertą śmigłowcową, przestarzałą i bardzo drogą, nie napawają w tej sprawie optymizmem. My chcielibyśmy uzyskać wsparcie Francuzów w zakresie prowadzenia 'ostrożniejszej' niż do tej pory unijnej polityki klimatycznej, a także większego niż do tej pory wsparcia dla Ukrainy, w tym przede wszystkim w zakresie dostaw ciężkiego uzbrojenia" - podsumowuje eurodeputowany PiS.
Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)
js/