O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Otwarcie ośrodka dla migrantów w Eisenhuettenstadt. Szef MSWiA zabrał głos

Polskie służby są przygotowane na otwarcie 1 marca ośrodka dla migrantów w Eisenhuettenstadt. Każda deportowana do naszego kraju osoba będzie skrupulatnie sprawdzana przez polską Straż Graniczną - zapowiedział w czwartek szef MSWiA Tomasz Siemoniak.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/Piotr Nowak
Minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/Piotr Nowak

Zapytany w czwartek w TVP Info - ilu migrantów Niemcy odstawiły na granicę polską od początku roku, Siemoniak powiedział, że "za obecny kwartał jeszcze nie ma danych". Zapewnił jednak, że "te liczby spadają, dlatego że wprowadziliśmy bardzo skrupulatną procedurę analizy tych wniosków". "Większość z nich nie jest przyjmowana" - poinformował Siemoniak.

"Jeżeli Niemcy czy inne państwo wykazuje, że ktoś wszedł na terytorium Polski, to jest jego pierwszy kraj w Schengen, to ten kraj musi go przyjąć. My też to stosujemy wobec innych państw. Jeżeli mamy dowód, że ktoś na Litwie wszedł, odstawiamy na Litwę" - powiedział szef MSWiA.

Siemoniak zapytany został też, czy wraz z otwarciem ośrodka dla migrantów w Eisenhuettenstadt w Niemczech przy granicy z Polską - gdzie będą gromadzeni wszyscy migranci, którzy mają być odesłani do Polski - nie zwiększy skali deportacji. Według polityków PiS taka procedura ma dotyczyć nawet 70 tys. migrantów rocznie. Słowa opozycji szef MSWiA nazwał straszeniem. "W 2023 roku za rządów PiS, zawróceń z Niemiec było więcej niż w 2024 roku" - stwierdził.

Powiedział, że to, czy Niemcy gromadzą tych ludzi w pięciu ośrodkach, czy w jednym "nie zmienia istoty sprawy, bo każdy przypadek będzie skrupulatnie sprawdzany przez polską Straż Graniczną". Dodał, że "decyzje podjęte rok temu o skrupulatnym sprawdzaniu zawróceń, przyniosły rezultat".

"Nie sądzę, żeby od 1 marca wzrosła liczba zawróceń do Polski. Ośrodek dla migrantów w Eisenhuettenstadt przy granicy z Polską jest jakimś sposobem organizacji działania po niemieckiej stronie" - powiedział. Dodał, że to gdzie Niemcy trzymają zatrzymanych nielegalnych migrantów "to sprawa wtórna".

"Mamy nadzieję, że z nowym niemieckim rządem natychmiast przystąpimy do rozmów o sytuacji na granicy polsko-niemieckiej, bo w naszym przekonaniu robimy tak dużo, żeby granica polsko-białoruska była szczelna, żeby nie było nielegalnych migrantów" - powiedział szef MSWiA. "Zobaczymy jakie będą realne działania, kto będzie nowym szefem ministerstwa spraw wewnętrznych, czekam na partnerkę bądź partnera w tym obszarze i będziemy rozmawiali" - dodał Siemoniak. (PAP)

mgw/ mark/ jpn/ kp/

Zobacz także

  • Grupa migrantów w Szwecji Fot. STIG-AKE JONSSON/PAP/EPA

    Weszły w życie zaostrzone przepisy migracyjne w Szwecji. Prawie 5 tys. osób ma opuścić kraj

  • Żołnierze granicy państwowej Polski z Białorusią w Ozieranach Małych. Fot. PAP/Artur Reszko

    Ekspertka: migranci, którzy są po stronie białoruskiej, nie znikną

  • Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Błaszczak: niemiecka policja traktuje polską ziemię jak swoją

  • Szefowa Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Paprocka o słowach Tuska ws. listu prezydenta: półhejterska wypowiedź

Serwisy ogólnodostępne PAP